Jagielnik z kremem daktylowym

Oto jagielnik na zimno z kremem daktylowym. Niestety bez spodu, bo nie miałam pod ręką odpowiednich składników. Przepyszny, jeden minus brak spodu powodował trudności z krojeniem. Następny będzie miał spód:).

photo 1

Składniki:

masa jagielnikowa

  • szklanka suchej kaszy jaglanej
  • 2 i 3/4 szklanki mleka migdałowego
  • śmietanka kokosowa 150g
  • 10 suszonych daktyli
  • 3/4 szklanki soku z cytryny
  • woda
  • ekstrakt waniliowy

krem daktylowo-orzechowy

  • około 20 suszonych daktyli
  • woda
  • czubata łycha masła orzechowego

photo 3

Kaszę gotuję w mleku i śmietance kokosowej. Daktyle zalewam wodą – tyle tylko, by je przykryła – i odstawiam. Wystudzoną kaszę miksuję z sokiem z cytryny, wlewam ekstrakt z wanilii i jeszcze raz mieszam. Masę odstawiam. Miksuję daktyle z wodą i dodaję do masy kaszowej, po czym znowu miksuję. Masę układam w foremce. Wierzch jagielnika smaruję kremem z daktyli, które uprzednio zalałam wodą tak jak wyżej i odstawiłam na około 2 godziny. I ponownie w ruch idzie mikser. Najpierw traktuję nim daktyle, a potem masę daktylową, do której dodaję masło orzechowe. Wierzch jagielnika smaruję kremem daktylowo – orzechowym. Wszystko wstawiam do lodówki na całą noc. Na drugie śniadanie wcinam jagielnik.

Zapiekana bakaliowa jaglanka ze śliwkami

Kasza jaglana jest sama w sobie genialna: bogata w dobrze przyswajalne białko, witaminy z grupy B, tiaminę, ryboflawinę, pirydoksynę oraz żelazo, miedź, krzem. Co więcej jaglanka nie zawiera glutenu, a także potrafi osuszać organizm z nadmiaru wydzielin, ma również działanie zasadotwórcze. Dobroci Ci zatem w kaszy jaglanej w bród. 

W potrawach idealnie zlepia klopsiki, łączy w całość pasztet. Wyśmienicie sprawdza się w „serniczkach”, sałatkach, smarowidłach kanapkowych etc. Innymi słowy, wymieniać można by w nieskończoność tak w wersjach wytrawnych, jak i słodkich.

Zapraszam dziś na bardzo słodką zapiekaną kaszę jaglaną.

photo 2

Składniki (na 4 porcje):

  • pół kubka suchej kaszy jaglanej
  • garść rodzynek
  • garść mieszanki orzechów: włoskich, migdałów, laskowych (to, co kto ma, co lubi)
  • 6  świeżych daktyli
  • 5 suszonych moreli
  • mleko migdałowe
  • łyżka oleju kokosowego
  • śliwki (węgierki)

photo 3

Kaszę gotuję w mleku, wcześniej jednak przelewam wrzątkiem, by pozbyć się posmaku goryczy. Orzechy, rodzynki, morele i daktyle zalewam wodą i odstawiam. Ugotowaną jaglankę lekko studzę i mieszam z odlanymi z wody rodzynkami, orzechami (które siekam na mniejsze kawałki), morelami i daktylami pokrojonymi w kostkę. Na koniec dodaję olej kokosowy, który wcześniej rozpuszczam i wszystko mieszam. Masę przekładam do żaroodpornych naczyń. Na wierzchu układam przekrojone na pół węgierki. Wkładam do rozgrzanego do około 190 stopni pieca i zostawiam na 20 do 25 minut. Wyciągam i jem. Kaszę jem albo ciepłą prosto z pieca, albo przestudzoną, gdy już sobie postoi i odpocznie. Smacznego!

ps. Bakali należy dodać według uznania, smaku i gustu własnego.

Pralinki, słodka przekąska

Czasami chodzi za nami ochota na coś słodkiego. Wówczas miło mieć w zanadrzu domową pralinkę, zdrową i słodką przekąskę.

photo 1

Składniki:

  • garść migdałów
  • garść orzechów laskowych
  • 1/3 (lub więcej jeśli kto lubi) szklanki wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki daktyli
  • karob

photo 2

Migdały, orzechy laskowe i daktyle zalewam wodą na około 8 godzin. Daktyle w zasadzie przykrywam wodą. Innymi słowy, wlewam do nich bardzo mało wody. Następnie z orzechów odlewam wodę, wkładam je do blendera i miksuję tak długo, aż osiągną konsystencję na jakiej mi zależy. Wsypuję wiórki kokosowe i daktyle wraz z wodą. Wszystko mieszam na jednolitą masę, z której lepię kólki. Część z nich obtaczam w karobie.

Proporcje są … na oko. Czasem więcej jest orzechów laskowych, czasem migdałów. Czasami nie dodaję wiórków. innym razem dorzucam ile się da. Słodkość uzyskiwana dzięki daktylom to również sprawa względna. Wszystko zależy od stanu ducha (albo zachcianek jelita🙂 ).

Nasiona chia (szałwii hiszpańskiej) z nektarynką

Pudding z chia, czyli innymi słowy budyń z nasion szałwii hiszpańskiej, to słodki deserek, bogaty choćby w omega-3, wapń, żelazo, magnez, a i białka tu dostatek. I jak tu się nie zachwycać tymi ziarenkami, gdy są zarazem pyszne i zdrowe!

photo 1

Składniki:

  • 4 czubate łyżki nasion chia
  • około 300 ml ulubionego mleka roślinnego
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • 4 świeże daktyle
  • garść rodzynek
  • banan
  • nektarynka

Ziarna chia zalewam mlekiem i dokładnie mieszam. Wstawiam do lodówki, a po około 10 minutach wyciągam i ponownie mieszam.  I tak rozmieszane i zamieszane zostawiam na około 3 godziny w lodówce. Wreszcie dodaję wiórki, rodzynki, pocięte w kostkę daktyle i banana w plasterkach. Wszystko miksuję i wstawiam na kolejne 3 do 4 godzin do lodówki. Pudding wcinam z nektarynką.

Słoiczki śniadaniowe

Lubię śniadania. Co więcej, lubię słodkie śniadania, a chyba najbardziej lubię owsianki w przeróżnych odsłonach. Ostatnio magluję słodkie słoiczkowe owsianki. A wszystko dzięki inspiracji wpisem z blogu kierunek zdrowie.

photo 3

 

Składniki:

  • 4 do 5 łyżek płatków owsianych
  • garść rodzynek (afgańskich wymieszanych z sułtankami)
  • 3 surowe daktyle
  • 5 migdałów/orzechów laskowych/orzechów nerkowca lub takich, na które mam ochotę
  • łyżka płatków kokosowych
  • ulubione mleko roślinne
  • brzoskwinia/nektarynka/ ananas
  • 1/2 banana lub mały banan

photo 2

Do słoiczka wsypuję płatki owsiane, rodzynki, migdały, płatki kokosowe, brzoskwinię pokrojoną w kostkę (brzoskwinię i nektarynkę, jeśli je dodaję obieram ze skórki), pół banana i daktyle, które kroję w małą kostkę. Wszystko zalewam mlekiem i wstawiam na całą noc do lodówki. Rano wcinam ze smakiem. Testuję różne wariacje i permutacje orzechowo – owocowe. Baza mojej owsianki jest jednak zawsze ta sama: płatki owsiane, rodzynki i daktyle. Reszta według uznania, ochoty czy smakowej ciekawości. Proporcje lubię zmieniać i wybieram różne wielkości słoiczków. Przepyszne są te słoiczkowe owsianki:).