Bananowiec

Przepisów na chlebki bananowe jest wiele. Pozwólcie zatem, że i ja dodam do tego banku przepisów swoją wersję wydarzeń.

Składniki:

  • 4  dojrzałe banany
  • 1 1/2  szklanki  mąki
  • ok. 3/4 szklanki cukru kokosowego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • laska wanili
  • szczypta soli
  • 3 łyżki masła orzechowego z kawałkami orzechów
  • ok. 3/4 szklanki oleju kokosowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • garść mieszanki orzechów: włoskich, migdałów, pekan
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady

W rondelku rozpuszczam olej i masło orzechowe. W misce rozgniatam widelcem banany, dodaję do nich roztopiony olej z masłem. Wszystko łączę. Następnie przez sitko przesiewam mąkę i proszek. Wsypuję cukier i cynamon. Dokładam ziarna wanilii, sól, posiekane orzechy i połamaną na kawałki czekoladę. Mieszam. Przekładam do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.  Wkładam do rozgrzanego piekarnika. Piekę przez około 50 minut w 190 stopniach.

 

 

Zawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowie z Eweliną Pietrowiak

zawsze-nie-ma-nigdyZawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowie z Eweliną Pietrowiak, Wydawnictwo Literackie, 2016.

Trzydzieści dziewięć ołówków to jest prawie wieczność – wyobraź sobie, że wypiszesz trzydzieści dziewięć ołówków. Jak masz je na biurku, dają gwarancję długiej perspektywy życiowej.

„Zawsze nie ma nigdy” to wywiad rzeka przeprowadzony z Jerzym Pilchem przez reżyserkę teatralną i operową, scenografkę, przyjaciółkę i byłą partnerkę autora, Ewelinę Pietrowiak.

Ewelina Pietrowiak wydobywa z dowcipnego gawędziarza i interlokutora-erudyty, tematy bliskie pilchowemu sercu , czyli klasycznie futbol (Cracovia), literatura, kobiety, demony, nałogi, wszechobecne i wszechmocne rytuały.  Ku niebu rozmówcy zerkną wspominając o Bogu i  luterskości. Przywołają wiślańskie korzenie, przejdą się po krakowskich i warszawskich miejscówkach. Wspomną o melodii słowa, a i podkreślą świętość pierwszego zdania. Przypomną o nosie do wyłuskiwania talentów, w końcu w konkursie pilchowym w Polityce wygrało opowiadanie Zygmunta Miłoszewskiego.

Przemkną po stronach wywiadu Czesław Miłosz, Wisława Szymborska,  Konrad Filipowicz, ks. Józef Tischner, a i anegdot ci tu nie brak. Dowcipem sypnie Pilchu i emocje ujawni, choć bez użalania się nad sobą, szczególnie, gdy rzecz będzie o samotności i chorobie. 

Spotykamy autora słowem i obrazem, bo opatrzono opowieść w fotografie wiślańskie, krakowskie i warszawskie.

Epilog będzie mocny, bo będzie o autora głosu odzyskanie: w samiutki ranek niedzieli zmartwychwstania Pańskiego. Ocalenie.

Na koniec albo się Pilcha kocha, albo nie trawi. Ja podążę za Tischnerem i dodam od siebie że nie tylko felietony:

Wy mi się – kalwinie czy lutrze – coraz bardziej, kurwa, podobacie w tych felietonach. x Józef Tischner.

 

Hitch z nami już od 2 lat!

Dokładnie 2 lata temu malutki wówczas Hitchuś dokooptował do naszej drużyny. Już w pierwszych godzinach stało się jasne, że będzie psem niezwykle energicznym, oddanym, pełnym pasji tak w zabawie, jak i podczas snu. Happy Gotcha, Hitch!

Having fun in the beautiful garden #newfie #wodolaz #wodołaz #ilovemynewfie #dogs #vegan #garden #holiday #family #newfoundlanddogs

A video posted by Russell the Newfoundland (@russellthenewf) on

 

Having fun in the beautiful garden #newfie #wodolaz #wodołaz #ilovemynewfie #dogs #vegan #garden #holiday #family #newfoundlanddogs

A photo posted by Russell the Newfoundland (@russellthenewf) on

 

 

Just window-ing #newfie #dogs #wodołaz #wodolaz #ilovemynewfie

A photo posted by Russell the Newfoundland (@russellthenewf) on

 

Pasta z suszonego bobu

Suszony bób zamieniony w pastę kanapkową? Tak, to jest to!

img_2406

Składniki:

  • szklanka suszonego bobu
  • cebulka szczypiorkowa
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • suszone oregano
  • suszona bazylia
  • tymianek

img_2409

Bób moczę przez około 8 godzin. Przepłukuję i gotuję. Pokrojoną cebulkę podsmażam. Przestudzony bób miksuję. Na koniec dodaję przygotowaną cebulkę i przyprawy. Wszystko mieszam. Jeśli potrzeba dodaję kapkę oliwy z oliwek.

Pieczone warzywa na jesień

Nie ma to jak upieczona dynia, kukurydza i ziemniaczki! Kiedy na dworze wiatr szaleje, wówczas gorące, pachnące, upieczone warzywa smakują wprost idealnie.

img_2392

Składniki:

  • dynia
  • kukurydza
  • ziemniaczki
  • wędzona papryka
  • słodka papryka
  • pieprz
  • sól himalajska
  • suszone oregano
  • suszona bazylia
  • tymianek
  • oliwa z oliwek

img_2392

Dynie kroję w ćwiartki, ziemniaki w talarki i kładę kolby kukurydzy bez zmian. Warzywa posypuję przyprawami i polewam oliwą. Wkładam do piekarnika i piekę przez około 30 minut w temperaturze 190 stopni.