Wyspa Marken

Gdybym miała zaproponować Larsowi von Trierowi miejsce na nowy film, byłaby to holenderska wyspa Marken położona 20 km na północny-wschód od Amsterdamu.
W labiryncie kamiennych uliczek, białych kładek i mostów, majaczą drewniane, mroczno-zielone domki z białymi framugami okien. Zatrzymał się tu czas. W centrum zbór, bank, fryzjer i muzeum etnograficzne. A na deser piękne wybrzeże, przy którym, jak mawiają, cumuje nawet Latający Holender uwiedziony światłem latarni morskiej.
Inność Marken od reszty Holandii objawia się w dialekcie, strojach i kulturze. Dopiero pół wieku temu usypano doń drogę, która łączy ją z lądem. Dawniej Marken była osadą rybacką, obecnie jest to osada turystyczna, choć większość mieszkańców pracuje poza jej obszarem.