Remigiusz Mróz: Przewieszenie

rmroz-przewieszenieRemigiusz Mróz: Przewieszenie, Filia, Poznań 2016

Ująć bestię, która zamordowała dziennikarkę, a w ostatnich dniach także towarzyszkę niedoli Olgę Szrebską, tak, to jedyny cel, jaki jeszcze trzyma w pionie komisarza Wiktora Forsta. Za rogiem czyha już kolejna potyczka.

Rozpoczyna się wyścig z czasem, wyścig ze sobą. Jak zdążyć przed psychopatycznym mordercą? Jak złapać tego zwyrodnialca i ochronić najbliższych (tzn. o ile w przypadku Forsta można mówić o najbliższych osobach)? Jak zdążyć przed prokurator Dominiką Wadryś-Hansen? 

Gdzieś na tatrzańskich szlakach, tak tajemniczych, nieprzeniknionych, tak groźnych i czarujących, dochodzi do serii śmiertelnych wypadków. W niewyjaśnionych okolicznościach giną turyści. Ale o żadnych wypadkach nie ma mowy. Komisarz już wie. Wie, że to w górach czeka nań odpowiedź. Odpowiedź, która ma imię Bestii.

Autor snuje opowieść z wielu perspektyw. Wnikamy w umysł szaleńca – mordercy Iwa Eliasza, a także ambitnej krakowskiej prokuratorki Dominiki Wadryś – Hansen. Wstępujemy w różne światy, podążamy różnymi szlakami. Wędrujemy po Tatrach, zajeżdżamy do Krakowa, a i na Słowację zostaniemy zaproszeni. Mierzymy się z pięknem przyrody, w którą nieuchronnie wkracza mrok.

Nie wiem, w jaki sposób autor zamierza zakończyć tę podróż, ale powiedzmy sobie szczerze: co to za oszukaństwo pojawiło się w zakończeniu?! Oszukaństwo takie, że nie ma przebacz! Trzeba z wypiekami czekać na rozstrzygnięcie tego całego galimatiasu.

„Oszukaństwo” –  to słowo, które wkradło się do mojego mózgu wraz z pierwszą częścią potyczek komisarza. No i tak już zostało…

***

Próbka audiobooka w interpretacji, jakże inaczej, Krzysztofa Gosztyły.