Zawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowie z Eweliną Pietrowiak

zawsze-nie-ma-nigdyZawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowie z Eweliną Pietrowiak, Wydawnictwo Literackie, 2016.

Trzydzieści dziewięć ołówków to jest prawie wieczność – wyobraź sobie, że wypiszesz trzydzieści dziewięć ołówków. Jak masz je na biurku, dają gwarancję długiej perspektywy życiowej.

„Zawsze nie ma nigdy” to wywiad rzeka przeprowadzony z Jerzym Pilchem przez reżyserkę teatralną i operową, scenografkę, przyjaciółkę i byłą partnerkę autora, Ewelinę Pietrowiak.

Ewelina Pietrowiak wydobywa z dowcipnego gawędziarza i interlokutora-erudyty, tematy bliskie pilchowemu sercu , czyli klasycznie futbol (Cracovia), literatura, kobiety, demony, nałogi, wszechobecne i wszechmocne rytuały.  Ku niebu rozmówcy zerkną wspominając o Bogu i  luterskości. Przywołają wiślańskie korzenie, przejdą się po krakowskich i warszawskich miejscówkach. Wspomną o melodii słowa, a i podkreślą świętość pierwszego zdania. Przypomną o nosie do wyłuskiwania talentów, w końcu w konkursie pilchowym w Polityce wygrało opowiadanie Zygmunta Miłoszewskiego.

Przemkną po stronach wywiadu Czesław Miłosz, Wisława Szymborska,  Konrad Filipowicz, ks. Józef Tischner, a i anegdot ci tu nie brak. Dowcipem sypnie Pilchu i emocje ujawni, choć bez użalania się nad sobą, szczególnie, gdy rzecz będzie o samotności i chorobie. 

Spotykamy autora słowem i obrazem, bo opatrzono opowieść w fotografie wiślańskie, krakowskie i warszawskie.

Epilog będzie mocny, bo będzie o autora głosu odzyskanie: w samiutki ranek niedzieli zmartwychwstania Pańskiego. Ocalenie.

Na koniec albo się Pilcha kocha, albo nie trawi. Ja podążę za Tischnerem i dodam od siebie że nie tylko felietony:

Wy mi się – kalwinie czy lutrze – coraz bardziej, kurwa, podobacie w tych felietonach. x Józef Tischner.