Magdalena Parys: Magik

90094814 magik SU.inddMagdalena Parys: Magik, Świat Książki, 2014.

Był człowiek, nie ma człowieka.

Wszystko zaczęło się od pewnego reportażu w „Der Spiegel” z 2008 roku, który przykuł uwagę Magdaleny Parys, a opowiadał o śmierci dziewiętnastolatka z NRD – Michaela Webera, który został zastrzelony podczas próby ucieczki przez bułgarską granicę, jakieś 150 m od granicy z Grecją.

***

Dr Stefan Appelius, politolog z uniwersytetu w Oldenburgu, odnalazł w Urzędzie Gałka dokumenty dotyczące ludzi, którzy chcieli dostać się na Zachód właśnie przez bułgarską granicę. Jak wynika z odnalezionych materiałów, relacjonuje Bartosz T. Wieliński w tekście: „Bułgarzy strzelali do enerdowców jak do kaczek”, Stasi płaciła bułgarskim pogranicznikom za zastrzelenie uciekinierów z NRD. Bardziej „opłacało się” zabić, bo za schwytanego uciekiniera otrzymywał pogranicznik tylko parę dni urlopu. Wieliński wskazuje, że Appelius badał ucieczki na własną rękę, bowiem bułgarskie władze nie były zainteresowane wyjaśnieniem sprawy. Mimo blokady nałożonej na dokumenty MSW, udało się naukowcowi dotrzeć do byłych bułgarskich pograniczników, pracowników ambasad NRD, czy pracowników ówczesnego MSW.

***

Powieść, a raczej pierwszy tom Trylogii Berlińskiej, to ukłon w stronę tych bezimiennych upolowanych enerdowskich uciekinierów. Magia: oto był człowiek i nie ma człowieka. Nikt nic nie wie, nikt nic nie widział, nie słyszał. Toteż kryptonim „Magik” idealnie pasuje do akcji likwidacji uciekinierów z krajów demoludów. Rok pański 2011 w Sofii umiera znany i uznany niemiecki dziennikarz: Gerhard Samuel, a w Berlinie w kamienicy zamieszkałej przez Romów, zostaje znalezione zmasakrowane ciało byłego urzędnika Stasi, obecnego pracownika Urzędu Gałka, niejakiego Franka Derbacha. Obaj mężczyźni, przy wsparciu starego archiwisty z Lipska, zajmowali się badaniem zniknięć ludzi z komunistycznego „raju” na bułgarskiej granicy. Wszystko prowadzi do znanego niemieckiego polityka, z aspiracjami by pójść w kanclerze. Samuel udał się do stolicy Bułgarii, by znaleźć dowody, mieć kolejne źródło, odnośnie losów ojca swojej przybranej córki. Derbach i archiwista z Lipska dostarczyli dziennikarzowi dowody zbrodni bezpieki. Niespodziewana i dziwna śmierć ojczyma sprawia, że Dagmara Bosch, także znana dziennikarka, zaczyna się zastanawiać po co jej ojczym pojechał do Bułgarii. W jej zmaganiach wspiera ja komisarz Kowalski i przyjaciel Gerharda, szef Kowalskiego, Waldemar Czapski. 

Magdalena Parys zajmuje się nie tylko analizą przeszłości, lecz przybliża również warunki polityczno-społeczne współczesnych Niemiec, w których przyszło jej mieszkać od połowy lat 80. Wydaje się, że analiza ta jest dość uniwersalna, tj. że można by ją zastosować także w stosunku do innych dawnych komunistycznych reżimów. Jest to też opowieść o Berlinie, mieście wyjątkowym, mieście magicznym, wielokulturowym, fascynującym. Mieście, w którym ludzie stają się berlińczykami. Opowieść Parys charakteryzuje niesamowita dbałość o szczegóły, staranność języka, autentyczność postaci, ich pogłębiony rys psychologiczny, pogmatwana kondycja, tu przeszłość wikła się z teraźniejszością i przyszłością. Czekam na „Tunel”!

***

Dodatkowe źródła:

Marek Orzechowski: Holandia. Presja depresji

Holandia. Presja depresjiMarek Orzechowski: Holandia. Presja Depresji, Muza S.A, Warszawa 2014.

Bóg stworzył świat, ale Holandię stworzyli Holendrzy. (Przysłowie holenderskie)

Maj, Keukenhof, tulipany, wiatraki, rowery, chodaki (klompen), Amsterdam, poldery, woda, kaczki i krówki pasące się na łąkach. I kto by się nie zakochał w Holandii? Zakochał się w niej Marek Orzechowski. A wszystko zaczęło się jak pisze autor od pewnego niderlandzkiego znaczka. Podróż po Deszczlandii to zarówno wycieczka tu i teraz, jak i zerknięcie ku czasom zamierzchłym, oraz próba odpowiedzi na pytanie skąd się bierze daczowatość. Kto i co ukształtowało ten mieszczański naród? Autor przedstawia zalety i wady, jasne i ciemne strony tak kraju, jak i jego mieszkańców.

W książce znajdziemy mnóstwo faktów historycznych, wydarzeń politycznych, społecznych, kulturowych i religijnych. Wraz z Orzechowskim przemierzamy miasta i  miasteczka,  zaglądamy do rybackiej wioski, spotykamy wybitnych twórców choćby Jana Vermeera i Rembrandta van Rijna,  Barucha Spinozę czy Hugona Grocjusza. I już wiemy dlaczego Holendrzy rządają zwrotu rowerów od Niemców, dlaczego sefardyjska synagoga w Amsterdamie nazywana jest Synagogą Portugalską. Wreszcie skąd się wzięła miłość do śledzia i jak w Holandii żegnamy Stary i witamy Nowy Rok. To i wiele więcej. Tak, można powiedzieć, że dzięki autorowi po trosze poznajemy Wiatrakowo.

Minusem książki jest jej nierówność. Mam wrażenie, że niektóre anegdoty można było ominąć, zaś rozdziały bardziej upakować – zastosować brzytwę Ockhama.

 

 

Diagnoza społeczna 2013

Na początku października pojawił się najnowszy raport „Diagnoza społeczna 2013. Warunki i jakość życia Polaków” pod redakcją profeserów Janusza Czapińskiego i Tomasza Panka.
Główne wnioski w 206 punktach na stronach 16 – 29. Fantastyczne źródło informacji o nas samych.

Źródła:

Kilka(naście) punktów:

5. Ponizej granicy skrajnego ubóstwa zylo w Polsce w
lutym/marcu 2013 r. 5,1 proc. gospodarstw domowych, a ponizej
granicy niedostatku 44,7 proc. gospodarstw. (…) Ostatecznie za gospodarstwa domowe
ubogie uwazane sa te, które sa jednoczesnie ubogie monetarnie
oraz ubogie niemonetarnie. Takie gospodarstwa, zwane ubogimi
oczywiscie, stanowily 2,7 proc. badanej populacji.

11. Najnizszy miesieczny dochód netto pozwalajacy wedlug
ocen badanych gospodarstw domowych na powiazanie konca z
koncem wynosil w lutym/marcu 2013 r. 1489 zl na jednostke
ekwiwalentna. W latach 2009-2013 wzrósl on o ponad 10 proc.

17. Prawie 33 proc. gospodarstw domowych ocenialo w
lutym/marcu 2013 r., ze ich sytuacja dochodowa w porównaniu
do sytuacji sprzed 2 lat pogorszyla sie, a prawie 56 proc., ze nie
zmienila sie. Odsetek pesymistycznych ocen zmian byl przy tym
o okolo 8 p.p. wyzszy niz w 2011 r..

36. Analiza warunków mieszkaniowych w latach 2000-2013
w calych próbach pokazuje spadek odsetka gospodarstw
domowych, w których nie ma zasilania woda z wodociagu (z 5,5
do 2,9 proc.) brakuje ustepu splukiwanego biezaca woda (z 11,2
do 3,9 proc.), nie ma lazienki z wanna lub prysznicem (z 13,8 do
5,3 proc.) i mieszkan pozbawionych cieplej wody biezacej (z 29,6
do 20,5 proc.)

42. W 2013 r. w porównaniu z 2011 r. dostep dzieci w wieku
0-6 lat do opieki instytucjonalnej zwiekszyl sie we wszystkich
klasach miejscowosci zamieszkania, szczególnie w miastach
srednich i malych (od 200 tys. do 500 tys. i od 100 tys. do 200
tys. oraz ponizej 20 tys.).

55. Utrzymuja sie cztery odrebne grupy osób wyróznione ze
wzgledu na status na rynku pracy i poziom kapitalu ludzkiego.
Uporzadkowanie wedlug malejacych wartosci miernika
pokazuje, ze najwyzszy poziom kapitalu charakteryzuje
studentów, druga grupe tworza pracownicy sektora publicznego,
prywatni przedsiebiorcy oraz pracownicy sektora prywatnego (w
takiej kolejnosci poziomu kapitalu), kolejna grupe o znacznie
mniejszym poziomie kapitalu stanowia bezrobotni oraz inni
bierni zawodowo, zas emeryci i rencisci oraz rolnicy tworza
grupe najslabiej wyposazona w ten zasób. Relatywna poprawa
poziomu kapitalu dotyczy przede wszystkim bezrobotnych i
innych biernych zawodowo, a nastepnie – choc znacznie slabsza
– rolników.

56. Zdecydowana wiekszosc gospodarstw domowych chciala
w lutym/marcu 2013 r., aby ich dzieci ukonczyly szkole wyzsza
na poziomie magisterskim (ponad 70 proc.). Natomiast prawie 18
proc. gospodarstw uwazalo za wystarczajacy poziom
wyksztalcenia dla ich dzieci ukonczenie technikum lub liceum
zawodowego, a prawie 13 proc. — szkoly wyzszej zawodowej
(licencjat)..

62. Zaledwie 40 proc. gospodarstw domowych zakupilo w
minionym roku ksiazki, inne niz podreczniki i instrukcje, w
formie papierowej lub elektronicznej (przecietnie 9).

115. Polacy sa coraz zdrowsi. Natezenie symptomów
somatycznych spadlo do najnizszego poziomu od poczatku
pomiarów (1996 r.). Odsetek respondentów doswiadczajacych
przez co najmniej pól miesiaca poszczególnych symptomów
zmniejszyl sie w minionych dwóch latach w zakresie calej skali z
wyjatkiem bardzo rzadkich przypadków drgawek/dreszczy i
krwawienia z nosa. Najbardziej spadla czestosc silnych bólów
glowy i skoków cisnienia krwi.

116. Jednym z czynników ryzyka zaburzen zdrowia jest
nadwaga (stosunek wagi do wzrostu — Body Mass Index, BMI).
Na tle innych wybranych krajów wskaznik ten dla Polski nie
wyglada najgorzej. Najwiecej osób z nadwaga jest w USA i
Niemczech a najmniej w Szwajcarii i Rumuni. W Czechach jest
wiecej, a w Hiszpanii mniej osób z nadwaga niz w Polsce.
Najsilniejszy, jak sie nalezalo spodziewac, efekt BMI dotyczy
zaburzen krazenia (gwaltowne skoki cisnienia krwi).
117. Inny czynnik ryzyka, palenie papierosów, takze — choc
nieco slabiej niz otylosc — wiaze sie z wieloma symptomami
zaburzen zdrowia.

118. Nadużywanie alkoholu jest czynnikiem ryzyka w
zakresie wszystkich 17 miar stanu zdrowia. Odbija sie na
subiektywnej ocenie wlasnego zdrowia, ale pogarsza takze
wskazniki obiektywne – natezenie symptomów zaburzen i
prawdopodobienstwo powaznej choroby.

119. Sześciu na dziesieciu Polaków nie uprawia zadnej
aktywnosci fizycznej. Najwiecej osób jezdzi na rowerze (20,9), a
na drugim miejscu w grupie mezczyzn jest gra w pilke nozna lub
w inne gry zespolowe (12,2 proc.); kobiety wola aerobik (8 proc.).

136. 80 proc. Polaków (o 1 p.p. mniej niz 2011 r.) ocenia
miniony rok jako udany.

137. Polacy widza coraz slabszy zwiazek miedzy tym, jak im
sie powodzi (czy miniony rok byl udany), a tym, co robia wladze;
glównie sobie przypisuja odpowiedzialnosc, zwlaszcza, jesli
miniony rok zaliczaja do udany. W ostatnich dwóch latach wzrósl
nieco odsetek osób obwiniajacych wladze za nieudany miniony
rok.

138. W 2013 r. 41,4 proc. osób doroslych deklarowalo
systematyczny udzial w nabozenstwach i innych uroczystosciach
religijnych. Jest to o ponad 1 p.p. mniej niz w 2011 r. i o ponad 9
p.p. mniej niz w 2000 r.; najmniej w calym okresie od 1992 r .

139. Do 2005 r. spadkowi udzialu w nabozenstwach i innych
uroczystosciach religijnych towarzyszyl wzrost odsetka osób,
które w trudnych sytuacjach zyciowych uciekaja sie do modlitwy.
Innymi slowy, Polacy coraz rzadziej chodzili do kosciola, ale
coraz czesciej modlili sie do Boga. Sugerowalo to
deinstytucjonalizacje (prywatyzacje) wiary i wpisywalo sie w
obserwowany w krajach zachodnich proces indywidualizacji
zachowan religijnych, czyli spadek znaczenia instytucjonalnych
form relacji miedzy czlowiekiem i Bogiem. Jednak od 2007 r. do
spadkowego trendu instytucjonalnych zachowan religijnych
dolaczyl takze spadek czestosci modlitwy w trudnych sytuacjach
zyciowych i spadek ten poglebial sie w kolejnych pomiarach.
Moze to oznaczac, ze po okresie prywatyzacji wiary zaczal sie
proces sekularyzacji.

144. Co czwarty dorosly Polak pali papierosy. Przecietnie
wypala ich nieco mniej niz 15 sztuk dziennie. W stosunku do roku
1995 odsetek palaczy zmniejszyl sie az o 12 p.p., a w stosunku do
poczatku lat 90. o ok. 17 p.p.

162. Polska nie spelnia ani jednego kryterium spoleczenstwa
obywatelskiego. Pod wzgledem ogólnego zaufania zajmujemy
jedno z ostatnich miejsc wsród krajów objetych badaniem
European Social Survey (ESS) w 2010 r. W Polsce z opinia, ze
„wiekszosci ludzi mozna ufac”, zgadzalo sie wedlug naszego
badania zaledwie 10,5 proc. respondentów w 2003 i 2005 r., 11,5
proc. w 2007 r., 13,4 proc. w 2009 r., tylez samo w 2011 r. i 12
proc. w 2013 r., a w ESS w 2010 r. – 22 proc. — trzy razy mniej
niz w Danii, Norwegii i Finlandii.

164. Przejawem niskiej tolerancji Polaków wobec mniejszosci
jest stosunek do homoseksualistów. Zaledwie 11 proc. wg ESS z
2010 r. i jeszcze mniej (9 proc.) wg Diagnozy Spolecznej z 2013
r. zgadza sie zdecydowanie z opinia, ze homoseksualisci powinni
móc ukladac sobie zycie wedlug wlasnych przekonan.

188. Zdecydowana wiekszosc dzieci posiada w domu
komputer, wsród uczniów podstawówek i gimnazjów 95 proc.
Dostep do internetu w domu ma okolo 90 proc. dzieci w wieku
szkolnym. Wiekszosc wychowuje sie z technologia i wczesnie
zaczyna z niej korzystac, domowego komputera uzywa polowa
82 proc. 7-latków i 91 proc. 8-latków.

W 29 krajach żyje 125 milionów dziewczynek i kobiet, które zostały poddane „zabiegowi” obrzezania

Według raportu UNICEF-u pt.: „Female Genital Mutilation/Cutting: A statistical overview and exploration of the dynamics of change” w 29 krajach żyje 125 milionów dziewczynek i kobiet, które zostały poddane „zabiegowi” obrzeżania.

Oto krótkie podsumowanie (wolne tłumaczenie):

  • W jakim wieku?
  • W połowie z wymienionych krajów rytuał przeprowadza się na dziewczynkach poniżej 5 roku życia, reszta doświadcza tego przed ukończeniem 14 lat.

  • W jaki sposób?
  • W większości krajów dziewczynkom wycina są genitalia; wycięte ciało wyrzuca się.

  • Kto to robi?
  • W niemalże wszystkich wymienionych przez raport krajach procedury wykonują medycy ludowi.

  • Dlaczego?
  • Najczęstszą z wymienianych przyczyn jest akceptacja społeczna.

Cały raport tutaj: Female Genital Mutilation/Cutting: A statistical overview and exploration of the dynamics of change

Ośmioletnia panna młoda

Ośmioletnia dziewczynka zmarła w wyniku obrażeń, jakich doznała podczas nocy poślubnej z czterdziestolatkiem. Brzmi absurdalnie i szokująco, a wszystko zgodnie z literą prawa.

Jak donosi World Health Organization każdego dnia dochodzi do zawarcia 39 tysięcy malżeństw z dziećmi (poniżej 18 roku życia), z których znakomita część nie ukończyła jeszcze 15 lat. 39 tysięcy to ponad 14 mln rocznie. Zauważmy, że ślub jest tylko początkiem nieskończonej liczby gwałtów. Do tego dochodzi jeszcze wysoka śmiertelność przy porodach.

Źródła: