Pumpkin Spice Latte

Jak jesień to oczywiście Pumpkin Spice Latte. Kto nie słyszał o tej słynnej kawie ze Starbucksa? I choć zwykle wybieram herbatę, to w ciemne, zimne i mokre dni i wieczory z wielką przyjemnością wypijam dyniową latte, która rozgrzewa dzięki korzennym przyprawom, a do tego pięknie pachnie, no i smakuje jeszcze lepiej.

IMG_0597

Składniki:

  • 1/2 szklanka purée z dyni (Hokkaido)
  • 1 szklanka świeżej mocnej kawy, najlepiej po francusku
  • 1/2 szklanki mleka migdałowego (niesłodzonego)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki przypraw: cynamon, mielony goździk, kardamon, gałka muszkatałowa, imbir
  • 3 do 4 łyżek syropu klonowego
  • wegańska bita śmietana
  • szczypta cynamonu

Do rondelka wlewam kawę, purée dyniowe i mleko. Wszystko podgrzewam mieszając. Po chwili dodaję przyprawy i ekstrakt waniliowy oraz syrop klonowy. Ponownie blenduję i jeszcze przez moment podgrzewam. Do rozgrzanej szklanki wlewam miksturę. Wreszcie  na samej górze umieszczam bitą śmietanę i wszystko posypuję – a jakże – cynamonem. Smacznego!

***

Przypominam, że w poprzednim sezonie królowała dyniowa kawa zbożowa z przyprawami.

 

 

Panna cotta

To już zapewne ostatnie maliny czerwieniące się w – co tu kryć – jesiennych promieniach słonka. Najwyższy czas na deser: oto panna cotta w sosie malinowym.

photo 3

Składniki:

  • szklanka mleka migdałowego / kokosowego
  • szklanka śmietanki kokosowej
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • 4 do 5 łyżeczek cukru pudru kokosowego (albo inaczej, cukier kokosowy zmielony na puder w młynku)
  • płaska łyżeczka agaru
  • maliny

photo 2

Mleko, śmietankę, ekstrakt waniliowy i cukier zagotowuję. Kiedy zaczyna bulgotać wsypuję agar i dokładnie mieszam, czekając aż zacznie się gotować. Następnie rozlewam do miseczek i czekam aż wystygnie. Zimne wstawiam do lodówki na minimum 3 godziny. Jem z malinami. Maliny dzielę na dwie porcję 2/3 miksuję z odrobiną kokosowego cukru pudru. Polewam sosem malinowym i dokładam kilka całych malin. Moja panna cotta ma niebiański smak.

Słodki bulgur

Czas na pyszny deser (lub słodkie śniadanie) z przysmaku często używanego w kuchni tureckiej i bliskowschodniej: kaszy bulgur. Oto budyń z bulguru.

Bulgur zawiera kwas foliowy, jakże ważny przy kształtowaniu się cewki nerwowej. Jak doczytałam, wspomaga on pracę serca i układu nerwowego dzięki wysokiej zawartości potasu, fosforu i magnezu, a także obniża poziom cukru we krwi.  Jest to również kasza bogata w błonnik, który działa korzystnie na pracę jelit. Cóż zatem pozostało? Tylko wcinać bulgur!

photo 2

Składniki. I tu zaczyna się problem, bo wszystkie będzie na oko 🙂 . Proporcje zostaną podane tak, jak mniej więcej je dobierałam. Ważne jest, by kierować się swoim własnym smakiem i gustem kulinarnym.

photo 2

Składniki:

  • szklanka ugotowanej kaszy bulgur
  • 3/4 szklanki mleka kokosowego lub migdałowego
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • garść płatków migdałowych
  • syrop klonowy lub syrop ryżowy
  • mandarynka lub ananas
  • spongowany amarantus

photo 2

Wrzucam zimną kaszę i wlewam mleko do blendera. Miksuję na jednolity aksamitny krem. Konsystencja: taka jak kto lubi; jeśli wolisz, Czytelniczko lub Czytelniku, gęstszy wówczas mniej mleka, jeśli rzadszy, więcej mleka. Na koniec dodaję wiórki kokosowe i płatki migdałowe,  oraz słodzę syropem klonowym i w przypadku tych trzech składników proponuję zasadę „tyle, ile lubię”.

Wszystko blenduję i przekładam do szklanek/miseczek /pucharków. Na wierzch układam kawałki mandarynki lub mieszam z pokrojonym w kostki świeżym ananasem. Na koniec  posypuję spongowanym amaranutusem. Pyszne!

photo 1