Rozgrzewająca zupa z czerwonej i brązowej soczewicy

Jesienny deszcz, zimno, kasztany, żołędzie i rokietnik. Wokół brązy, pomarańcze, czerwień i ciemniejsza zieleń. Kolejna rozgrzewająca i przepięknie pachnąca zupa wspisuje się w ten krajobraz naturalnie.

photo 1

 

Składniki:

  • 1/2 szklanki  suchej czerwonej soczewicy
  • 1/2 szklanki  suchej brązowej soczewicy
  • 2 duże marchewki
  • pasternak
  • 2 cebule
  • por
  • 4 średniej wielkości ziemniaki
  • kurkuma
  • czarnuszka
  • czosnek niedźwiedzi
  • słodka papryka
  • baharat
  • sól
  • pieprz
  • 200 g passaty pomidorowej
  • szklanka pokrojonych w kostkę pomidorów
  • oliwa z oliwek

Na noc zalewam soczewicę wodę. W garnku o grubym dnie rozgrzewam oliwę. Na rozgrzany tłuszcz wrzucam pokrojoną w kostkę cebulkę i w piórka por. Podsmażam. Po chwili wsypuję kurkumę, czarnuszkę, czosnek niedźwiedzi, słodką paprykę, baharat i znów podsmażam. Dalej dodaję pokrojone w kostkę ziemniaki i pomidory, a w plasterki marchewkę i pasternak. Przez chwilę duszę. Soczewicę odlewam z wody i wszystko do gara. W końcu zalewam passatą i dopełniam wodą tyle tylko, by wystawała odrobinę ponad warzywa. Wszystko solę, pieprzę, a potem gotuję przez około 50 minut.

Jesienne pieczarki

Za oknem deszcz, plucha i szaro. Wszystko wskazuje, że nadszedł czas na rozgrzewające zupy.

photo 2

Składniki:

  • 200 g pieczarek
  • duża marchewka
  • pasternak
  • 2 cebule
  • kawałek pora
  • 10 brukselek
  • 4 duże ziemniaki
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • kilka listków maggi
  • pieprz czarny
  • sól himalajska
  • kurkuma
  • słodka papryka
  • czarnuszka
  • śmietanka zbożowa
  • oliwa z oliwek

IMG_6265

W garnku o grubym dnie podgrzewam oliwę. Na rozgrzany tłuszcz wrzucam cebulkę i por. Przez moment smażę, po czym dodaję kurkumę, czarnuszkę i paprykę. Przesmażam przyprawy z cebulką, na wierzchu lądują pokrojone w plasterki pieczarki, starte na tarce marchewka i pasternak, ziemniaki w kostkę, całe brukselki, ziele angielskie, liść laurowy, sól i pieprz. Wszystko zalewam wodą, ale tylko tyle, by minimalnie wystawała ponad warzywa. Gotuję przez około 40 minut. Wcinam ze śmietanką zbożową.