Jo Nesbø: Policja

Jo Nesbø: Policja
Jo Nesbø: Policja

Jo Nesbø: „Policja”, tłumaczenie Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie 2013.

Zbieg okoliczności, przypadek, fatum, zrządzenie losu sprawia, że na miejscu dawno popełnionej i niewyjaśnionej  zbrodni zostaje znaleziony okrutnie zabity policjant, który nomen omen brał udział właśnie w tym niewyjaśnionym śledztwie.  Wkrótce zostają odkryte inne zwłoki policjanta i tym razem na miejscu dawnego niewyjaśnionego przestępstwa, a ofiara brała udział w próbie wyjaśnienia owego morderstwa. Prasa krzyczy o pogromcy policji. W Oslo zaczyna narastać poruszenie wśród mundurowych. Zespół, który prowadzi sprawę stoi, jednak w miejscu i bije głową w mur. Tymczasem w  innej części miasta, w szpitalu w śpiące znajduje się ciężko ranny mężczyzna. Przez 24h na dobę strzeże go policja, a jego tożsamość jest utajniona. A  gdzieś jeszcze w mieście morderca szykuje się do kolejnego ataku.

Jest strasznie i  mrocznie, w każdej komórce czujemy miasto Jo Nesbø, chcemy być w drużynie śledczych i znaleźć tego zwyrodnialca, który morduje z zimną krwią.

I tym razem Norweg nie oszczędza Czytelnika wprowadzając go w najgorsze, najciemniejsze zakamaraki naszego jestestwa.  Zwodzi, podsuwa nowe ślady, nowe tropy, myli, wodzi na pokuszenie… wciąga i uzależnia.

Jo Nesbø o swojej książce:

Jo Nesbø: Upiory

Jo Nesbø: Upiory
Jo Nesbø: Upiory

Jo Nesbø: „Upiory”, tłumaczenie: Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie 2012.

I kiedy udam się w końcu do Oslo, muszę pamiętać by uważać na młodych ludzi w koszulkach Arsenalu!

Hong kong, w jego duchocie i oparach skrywa się ex-policjant Harry Hole.  Pała się tu profesją, do  której jego postura i pokiereszowana twarz bardzo mu się przydają –  jest windykatorem długów.  Praca idzie nieźle, Harry stroni od swojej trucizny, spotyka się z pewną mężatką, innymi słowy, życie toczy się jak na Harry’ego w całkiem normalny sposób. Aż do telefonu z Oslo… Dzwoni Beate i przekazuje Harry’emu wieści ze stolicy. Były policjant wsiada w  samolot i wraca.  Wraca, by uwikłać się w najbardziej emocjonalną i destrukcyjną sprawę, z jaką przyszło mu się zmierzyć.  Choć Nesbø daje nadzieję, to ostatecznie nie oszczędza Harry’ego.  Tropiony duch sam tropi byłego komisarza.  Harry musi ważyć między miłością a poczuciem sprawiedliwości. Kompas moralny to prawdziwe ustrojstwo musisz za nim podążać. Nie ma pół środków.

Tutaj Jo Nesbø opowiada o książce, której angielski tytuł to „Phantom”.

Jo Nesbø: Pancerne serce

Pancerne Serce

Jo Nesbø: „Pancerne serce”, tłumaczenie: Iwona Zimnicka,  Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2010.

Po zatrzymaniu seryjnego mordercy, nazwanego zarówno przez policję, jak i prasę Bałwanem, komisarz Harry Hole wyjeżdża, a raczej ucieka z Norwegii, by zaszyć się tam, gdzie nikt go nie znajdzie. Pragnie zostawić wszystko za sobą: demony, wspomnienia, miłość. Egzystuje w alkoholowo – opiumowym otępieniu do czasu aż pewnego dnia ten niebiańsko – rynsztokowy spokój zakłóca wysłanniczka policji z jego rodzinnego miasta, prosząc, by wrócił i pomógł w rozwiązaniu kolejnej zagadki. Okazuje się, że pod nieobecność Harry’ego w Oslo  mordowane są kobiety. Jednak  nie to skłoni komisarza do powrotu, lecz wiadomość o śmiertelnej chorobie jego ojca. Toteż wraca i sam nie wie kiedy wciąga się w śledztwo, które okazuje się niezwykle żmudne, a w którym mierzy się ze sobą, ze swoimi słabościami i z przeciwnikiem, który wodzi go za nos. 

I tak, jak w poprzednich częściach, tak i tu Norweg ukazuje nam najczarniejsze odcienie duszy człowieka. Ujawnia zło, które w nas siedzi, ale i pokazuje jego źródła. A Harry’ego naprawdę tu nie oszczędza. Każe mu podróżować tak po Norwegii, jak i przemieścić się to z Azji do Europy, to znów gnać do Afryki. Będąc z nim w Afryce  właśnie zderzamy się z bezkresem biedy i okrucieństwa. To nie wszystko. Jak zwykle autor dręczy bohatera i fizycznie, i psychicznie. Jest też chęć przetrwania, siła witalna i zdolnosć racjonalnego myślenia w najdziwniejszych – specjalność Jo Nesbø – sytuacjach. Wciąga, naprawdę, wciąga. Mistrz kryminału uzależnia nas tak, jak Jim Beam Harry’ego .

Oto Jo Nesbø opowiadający o książce „The Leopard”, tak brzmi angielski tytuł książki „Pancerne serce”.

Jo Nesbø: Pierwszy śnieg

bałwan

Jo Nesbø: „Pierwszy śnieg”, tłumaczenie: Iwona Zimnicka,  Wydawnictwo Dolnośląskie,  Wrocław 2012.

„Bałwan” , czy jak brzmi polski tytuł „Pierwszy śnieg”, to najlepszy z kryminałów Nesbø, jaki dotychczas czytałam. Wszystkie pozostałe są świetne (Pisałam o nich na tych stronach sporo), jednak zagmatwanie historii Bałwana jest po prostu mistrzowskie.

Oto Norwegia, Oslo, listopad, właśnie spadł pierwszy śnieg, a do domu Filipa i Brite Beckerów zagląda bałwan. Właściwie wygląda to tak, jakby ich podglądał.  Brite, która dopiero co wróciła na wieczorną kolację, cieszy się, że syn z ojcem ulepili stwora, jednak obaj zaprzeczają. Zresztą, gdyby to oni lepili bałwana, ten stał by twarzą skierowana ku ulicy, zauważa rezolutnie chłopiec. Tej samej nocy znika Brite. Niedługo po jej zaginięciu  policja otrzymuje informację o zniknięciu kolejnej kobiety, Sylvii Ottersen. żony farmera i matki bliźniaczek. Ważny szczegół? Ważny.

Tymczasem w Wydziale Śledczym w Oslo pojawia się nowa policjantka Katrine Bratt, która zostaje przeniesiona z deszczowego Bergen, a komisarz Harry Hole otrzymuje list podpisany przez … tak właśnie, przez Bałwana. Dwa zaginięcia, którym towarzyszy bałwan? Nie, Hole nie może, nie umie, toteż nie przejdzie obojętnie obok tych alarmujących faktów. Zaczyna węszyć.  Przegląda statystki zaginięć. Liczby nie kłamią, istnieje zaskakujący zbieg okoliczności. Otóż, na przełomie jesieni i zimy w ostatnich latach w ich dystrykcie znika zbyt dużo kobiet, które są żonami – matkami. Jest trop – Harry musi rozwikłać zagadkę, musi ułożyć te puzzle 4D. Poskładać elementy w logiczną całość.  A my wraz z nim błądzimy, pogrążamy się w ciemności, w realizmie okrucieństwa, w szaleństwie. Budujemy, łączymy wątki, aby po chwili wszystko się rozsypało jak domek z kart. Trzeba zacząć od nowa, trzeba zrozumieć.

Nesbø i tym razem zagłębia się w duszę Harry’ego, pokazuje jeszcze inne jej odcienie. Autor wnika w pokrętną ludzką osobowość, nasze przeżycia, emocje: jak nas kształtują, co nami kieruje.

Poniżej Jo Nesbø opowiada o „Bałwanie”:

 

 

Jo Nesbø: Trzeci Klucz

trzecikluczJo Nesbø: „Trzeci Klucz”, tłumaczenie: Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie 2007.

Napad na bank w środku dnia, doskonale przygotowany bandyta zabija jedną z pracownic. Komisarz Harry Hole i jego koleżanka Beate Lønn w kółko oglądają nagranie z rabunku. Coś  w tym wszystkim nie gra.

Tymczasem Rakel z Olegiem przebywają w Moskwie, gdzie toczy się proces o przyznanie praw opieki nad chłopcem. Harry zaś w Oslo spotyka swoją dawną kochankę Annę. Mimo pewnych moralnych oporów decyduje się po jej namowach na wspólną kolację w jej apartamencie. Budzi się następnego dnia u siebie i nic nie pamięta. Ma całkowity black-out. Tymczasem Anna zostaje odnaleziona martwa.

Hole nie przyznaje się, że był u niej poprzedniego wieczoru na kolacji. Zaczyna prywatne śledztwo, prowadząc je równolegle z poszukiwaniem zabójcy dziewczyny pracującej w banku. Sprawy jednak dramatycznie się komplikują. Wątek napadu na bank przeplata się z wątkiem Anny, z wątkiem Rakel i Olega, z wątkiem prób wytropienia przez Harry’ego zabójcy Ellen (znowu nieudanej, musicie przeczytać poprzednią powieść z cyklu). Tym razem zagłębia się Nesbø w duszę romskich braci, ich przeszłości, ich walki o przetrwanie.

Fabuła zaskakuje i to nie raz. Już wydaje nam się, że znamy rozwiązanie, a tu przychodzi kolejny zwrot akcji. Jak zwykle pisarz raczy nas swoim ironicznym poczuciem humoru, przywiązaniem do detali, znajomością złożoności natury człowieka. A wszystko to zawarte w „Trzecim kluczu”. Polecam.

Jo Nesbø opowiada o książce (angielski tytuł: „Nemesis”):