Napoleonka

Napoleonka –  słodycz do zrobienia dla każdego i przez każdego. Najlepsza gdy przygotowana wieczorem i pozostawiona na noc w lodówce :). Ale spójrzmy prawdzie w oczy, kto ma serce (i nerwy), by tak długo czekać?!

photo 2

 

Inspiracja przepisem ze strony Jadłonomia.

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mleka sojowego waniliowego
  • trochę więcej niż 1/2 szklanki mąki
  • ok. 1/3 szklanki kokosowego cukru/ trzcinowego
  • 2 łyżki cukru kokosowego zmielonego na puder
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • łyżka czubata oleju kokosowego (wcześniej rozpuszczonego)
  • arkusz ciasta francuskiego

Ciasto francuskie przekrawam na pół i nakłuwam widelcem. Robię całkiem sporo tych nakłuć. Piekę zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Wyciągam z pieca i czekam aż wystygnie.

W garnku na niewielkim ogniu gotuję 1/3 mleka z cukrem i wanilią. Do reszty mleka przesiewam mąkę i dokładnie łączę oba składniki. Następnie do gotującego się mleka powoli wlewam mleko z mąką, jednocześnie szybko mieszając. Wszystko razem mieszam tak długo, aż powstanie budyniowa masa (a trzeba szybko i dokładnie mieszać, by nie porobiły się grudki). Na koniec dodaję olej i ponownie, tak, ponownie MIESZAM. Studzę. Kiedy ciasto i masa budyniowa są przestudzone, wówczas nakładam masę na jeden płat ciasta, a drugim przykrywam. Wszystko posypuję kokosowym cukrem pudrem i wstawiam do lodówki.

 

Duszone boczniaki

Duszone boczniaki, ich zapach, smak zniewalają. Szczególnie w zimowe, ciemne szarobure popołudnia, gdy wiatr za oknem szaleje, a deszcz uderza w szyby. Przepis inspirowany wpisem na blogu Jadłonomia.

photo 1

 

Składniki:

  • 150 g boczniaków
  • marchewka
  • pół pasternaku
  • kawałek selera
  • czerwona cebula
  • liść laurowy
  • majeranek
  • sól
  • pieprz
  • kminek
  • gałka muszkatałowa
  • oliwa
  • woda

photo 3

Warzywa obieram, myję i kroję w paski, a cebulę w piórka. Grzyby myję, osuszam ręcznikiem papierowym i kroję w paseczki. W garnku o grubym dnie rozgrzewam oliwę. Na rozgrzany tłuszcz wrzucam warzywa i grzyby oraz liść laurowy. Wszystko chwilę duszę. Po chwili zalewam tę mieszankę warzywno-grzybową wodą, tylko tyle, by ją przykryła. Wsypuję przyprawy według uznania. Duszę około 15 – 20 minut.  Smacznego!

 

Marchewkowiec

Przynajmniej raz w roku po prostu muszę zjeść marchewkowca.  Właśnie nadszedł ten wyczekiwany dzień.


photo 2

Oto moja wariacja na temat, jako że oryginalny przepis pochodzi z blogu Jadłonomia. Modyfikuję go: nie będzie serka z nerkowców, za to pojawi się polewa z masła orzechowego. Użyję też innych przypraw i zamiast cukru, syrop z agawy i klonowy.

Składniki – owa wariacja wspomnianego przepisu „Wegańskie ciasto marchewkowe” na Jadłonomii:

  • 300 g mąki
  • 250 g cukru (na oko syrop klonowy i trochę agawy :))
  • 300 g marchewki
  • 225 ml oleju
  • 80 g orzechów laskowych, posiekanych (w moim przypadku spora garść orzechów włoskich)
  • 3 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 1 i pół łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru (nie dodaję!)
  • pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej (nie dodaję!)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 i pół łyżeczki sody (dodaję 2 łyżeczki proszku do pieczenia)

I jeszcze: około łyżeczki goździków, które wcześniej roztłukłam w moździeżu i niecała łyżeczka anyżu.

Wykonałam zgodnie z instrukcją.

photo 3