Tarta jabłkowa z włoskimi orzechami i rodzynkami

Tarta jabłkowa to sposób na chłodne zimowe wieczory. Pachnie pięknie, smakuje jeszcze lepiej, a co równie ważne robi się ją bardzo szybko.

photo 1

Najpierw spód, a raczej wierzch, który stanie się spodem.

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki cukru kokosowego
  • 15 dag tłuszczu kokosowego

Makę i proszek przesiewam przez sitko i dodaję cukier oraz zalane i napęczniałe siemię lniane, do tego tłuszcz kokosowy pokrojony w wiórki. Gniotę ciasto w kulę, zawijam folią spożywczą i wstawiam do lodówki na  45 minut (wystarczy 30 minut).

Teraz góra owocowo – bakaliowa.

Składniki:

  • ok. 1,5 kg  jabłek
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich
  • 1/2 szklanki rodzynków (sułtanek)
  • olej kokosowy
  • agawa
  • cynamon

photo 3

Orzechy i rodzynki zalewam ciepłą wodą i odstawiam. Na patelni rozgrzewam tłuszcz i wrzucam umyte i obrane ze skórki, a następnie pokrojone w plasterki jabłka. Duszę i doprawiam do smaku agawą i cynamonem. Na koniec wrzucam orzechy i rodzynki uprzednio odsączone z wody . Wszystko przez chwilę smażę. Wreszcie wykładam jabłka z rodzynkami i orzechami (bez sosu) do foremki o średnicy 28 cm i przykrywam je rozwałkowanym ciastem. Ciasto po wyjęciu z lodówki wałkuję w folii.

Przygotowaną tartę wkładam do rozgrzanego piekarnika, gdzie pozostaje przez 30 minut w 200 stopniach. Wyjąwszy tartę z piekarnika, czekam, aż wystygnie, odwracam do góry nogami i wyciągnam z foremki w taki sposób, by góra stała się dołem :).  Tartę można na koniec posypać podprażonymi na suchej patelni migdałami. Smacznego!

Jesienne pieczone jabłka z żurawiną

Długie jesienne wieczory robią się coraz zimniejsze, toteż przyjemnie jest ogrzać się pysznymi pieczonymi jabłkami, otoczyć się i otulić ich zapachem, rozkoszując smakiem  słodkim i korzennym.

photo 1

Składniki:

  • 4 jabłka
  • dwie garście suszonej żurawiny
  • 1  bardzo dojrzały banan
  • syrop klonowy
  • cynamon
  • goździki
  • anyż
  • orzechy: migdały, włoskie, laskowe

photo 3

Żurawinę zalewam wodą i przez ok. 3 godziny moczę.  Jabłka porządnie myję, wycieram do sucha i wykrawam środek. Odstawiam. Zagotowuję żurawinę w wodzie, w której się moczyła  razem z przyprawami: cynamonem, goździkami – które wcześniej rozgniotłam w moździerzu – i anyżem.  Dodatkowo wrzucam całą laskę cynamonu i gwiazdkę anyżu.  Wszystko gotuję, aż żurawina zmięknie, a woda wyparuje. Na koniec jeszcze rozgnieciony widelcem banan i łyżka lub dwie sosu klonowego oraz posiekany miks orzechowy. I jeszcze chwilę gotuję. Wreszcie wypełniam powstałym nadzieniem jabłka i układam w żaroodpornym naczyniu. Wszystko polewam według uznania  sosem klonowym. Tak przygotowane jabłka wkładam do rozgrzanego do 180 – 200 stopni piekarnika. Piekę około 20 do 30 minut. Miąższ jabłek powinien wręcz się rozpadać. Takie lubię najbardziej. Zapach po wyciągnięciu tych specjałów jest po prostu obłędny, a smak – cóż, czyste szaleństwo zmysłów.

Jogurt szarlotkowy

Czas na małe co nieco! Oto jogurt szarlotkowy pachnący cynamonem i jabłkami.

photo 1

 

Składniki:

  • naturalny jogurt sojowy
  • trzy średnie jabłka
  • jeden mocno dojrzały banan
  • olej kokosowy
  • garść rodzynek
  • 6 migdałów
  • 2 orzechy brazylijskie
  • syrop z agawy
  • cynamon

Umyte jabłka pokroiłam w drobną photo 3kostkę. Patelnię rozgrzałam z olejem kokosowym i gdy już tłuszcz skwierczał wrzuciłam orzechy, a po chwili także jabłka i rodzynki oraz pociętego na kawałki banana. Wszystko dusiłam, doprawiając cynamonem i odrobiną syropu z agawy. Kiedy jabłka i banan stały się miękkie odstawiłam je do wystudzenia. Zimne nałożyłam do słoiczków i przykryłam jogurtem. Wstawiłam na pół godziny do lodówki. A potem pozostało już tylko delektowanie się deserem.