Wegański „snickers”

Oto słodko-słony, karmelowy batonik. Jednym słowem: bajeczna przekąska.

Składniki:

Wierzch

  • 8 świeżych, dużych daktyli lub 12 mniejszych
  • 1/4 szklanki mleka migdałowego
  • 1 czubata łyżka masła orzechowego
  • 3/4 szklanki solonych orzeszków

Spód

  • 1/2 szklanki masła orzechowego
  • 3 łyżki mąki kokosowej lub migdałowej
  • 3 do 4 łyżek syropu klonowego

Wykończenie

  • tabliczka gorzkiej, wegańskiej czekolady

W blenderze miksuję daktyle (najpierw pozbywam się pestek), mleko i masło orzechowe. Do powstałego karmelu wsypuję orzeszki i mieszam. Wykładam do naczynia wyłożonego papierem do pieczenia, równo rozkładając masę. Odstawiam. Do miski wkładam pół szklanki masła orzechowego, mąkę i syrop klonowy i mieszam. Powstałą masę kładę na słonym karmelu. Wszystko wkładam do zamrażalki na około 3 godziny. Kolejno, w kąpieli wodnej z niewielką ilością mleka migdałowego roztapiam czekoladę i obtaczam w niej wcześniej wyjęte i pokrojone w kawałki batony. Wszystko odstawiam do zastygnięcia na około 2 godziny do lodówki.

Daktylowe kulki

Daktyle mają moc. Kulki daktylowe z orzechami i płatkami owsianymi to już magia sama w sobie. Idealnie sprawdzają się w pierwszej potrzebie, w napadzie głodu, takim „na coś słodkiego”. Smakują też tak po prostu dla przyjemności lub kiedy brak nam sił witalnych. Słowem taka daktylowa kulka może życie uratować lub przynajmniej nieco je umilić:). Do dzieła!

IMG_1967

Składniki:

  • ok. 50 g płatków owsianych (można wymieszać pół na pół z płatkami z kaszy jaglanej lub z takimi, jakie lubimy)
  • ok. 150 g  płatków migdałowych / orzechów laskowych / pistacjowych / sezamu / wiórków kokosowych
  • ok. 250 g świeżych daktyli bez pestek
  • 2 łyżki wegańskiego jogurtu: naturalny/ waniliowy/ kokosowy (opcjonalnie)
  • 2 łyżki masła orzechowego / z kawałkami orzeszków lub kremowe
  • opcjonalnie: wanilia

Daktyle bez pestek zalewam letnią wodą i odstawiam na około godzinę. W młynku do kawy miksuję płatki. Powstałą tak mąkę wsypuję do miski. Kolejno w młynku mielę płatki migdałowe/ sezam/ wiórki kokosowe na mąkę. Jeśli używam orzechów czy to laskowych czy pistacji lub migdałów wówczas do uzyskania z nich mąki potrzebuję miksera. Nie miksuję wszystkich orzechów, lecz mniej więcej połowę. Resztę siekam. Mąkę orzechową plus rozdrobnione orzechy dosypuję do płatków owsianych. Mieszam mąkę owsianą z orzechową i odsypuję 1/3. Do reszty dodaję masło orzechowe, jogurt i ziarenka wanilii (według uznania). Na koniec dokładam odsączone i zmiksowane daktyle. Łączę wszystkie składniki. Powinna powstać gęsta masa, z której lepię daktylowe kulki i obtaczam w odsypanej wcześniej mące owsiano – orzechowej. Tak przygotowane słodkości wkładam do lodówki na całą noc. Innymi słowy na  około 6 do 7 godzin. Potem nie zostaje już nic innego jak się nimi zajadać.

Bardzo bakaliowa zapiekana kasza jaglana

Kasza jaglana to temat rzeka. Mamy jagielniki na ciepło, na zimno, wszelkie jaglanki itp. itd. Mamy też wytrawne kotleciki jaglane, a także kaszę w pasztetach. Dziś kasza jaglana na słodko: zapiekana i bakaliowa, a właściwie to bardzo bakaliowa.

IMG_1552

 

Składniki:

  • szklanka suchej kaszy jaglanej
  • dojrzały banan
  • 2,5 szklanki mleka migdałowego
  • 1/3 szklanki orzechów laksowych
  • 1/3 szklanki migdałów
  • 1/2 szklanki nerkowców
  • szklanka daktyli (suszone lub surowe)
  • 1/2 szklanki rodzynków
  • 1/2 szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • łyżka masła orzechowego
  • łyżeczka karobu

IMG_1551

Kaszę przelewam wrzątkiem, aby pozbyć się goryczki. Gotuję w mleku. Orzechy, rodzynki, żurawinę i daktyle zalewam letnią wodą. Dobrze jest wszystko zalać wcześniej tak by przez parę godzin się pomoczyło. Ugotowaną kaszę studzę. Dodaję do niej rozgniecionego banana i mieszam. Następnie wrzucam odsączone z wody i posiekane orzechy, rodzynki, żurawinę, wiórki kokosowe (ich nie zalewałam wodą) i około 1/3 porcji daktyli, które kroję na mniejsze kawałki. Wszystko mieszam. Wykładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekę w 190 stopniach przez 20 do 25 minut. Resztę daktyli miksuję wraz z wodą, w której stały, na gładką masę. Dodaję masło orzechowe i karob, znowu miksuję. Na wystudzoną bakaliową jaglankę wykładam przygotowany krem. Wcinam.

Budyń jaglany: czekoladowy

Słodka chwila zapomnienia, czyli budyń jaglany: czekoladowy.

IMG_1280

Składniki:

  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 i 1/2 szklanki mleka migdałowo – czekoladowego
  • 1/2 – 3/4 szklanki daktyli
  • tabliczka gorzkiej czekolady (>80% kakao)

Kaszę przepłukuję wrzątkiem i gotuję w mleku, aż wchłonie cały płyn. Daktyle (1/2 sklanki – słodki efekt, 3/4 bardzo słodki rezulat :)) zalewam wodą tak, by je przykryła, następnie odstawiam. Dobrze by te słodkości posiedziały w wodzie minimum 30 minut. Ugotowaną kaszę studzę i miksuję na jednolitą masę. Osobno miksuję daktyle wraz z wodą, w której stały. Roztapiam czekoladę w kąpieli wodnej. Powstały syrop daktylowy dodaję do kaszy i wszystko miksuję. Wreszcie do masy wlewam roztopioną czekoladę i znów blenduję. Przekładam do foremek lub szklanych słoiczków. Studzę. Dobrze potrzymać budyń w lodówce przez godzinkę lub dwie, choć jest to wyzwanie. Wcinam. Najważniejsze w budyniu jaglanym to eksperymentować z proporcjami i znaleźć to co się najbardziej lubi. Można zrobić ten przysmak na bogato ze skórką pomarańczową lub z orzechami. Ogranicza nas tylko smakowa wyobraźnia!

 

Krem daktylowy

Tak surowe, jak i suszone daktyle są niezastąpionym źródłem energii, a to dzięki cukrom prostym. Daktyle to jednak nie tylko cukry, to również owoce bogate w witaminy i minerały. W zależności od odmiany zawierają różne proporcje poszczególnych witamin i minerałów. Znajdziemy w nich między innymi: A, C, B3, B6, E, K, kwas foliowy, potas, magnes, wapń, cynk, żelazo, sód, fosfor i salicylany.

No i są przepyszne! Można też z nich zrobić krem karmelowy.

photo 1

Składniki:

  • 100 g suszonych daktyli
  • letnia woda
  • kilka kropli ekstraktu z wanilii  lub łyżka masła orzechowego (ulubionego)

Daktyle (bez pestek) zalewam wodą tyle, tylko by je delikatnie przykrywała i odstawiam na około 2 godziny. Następnie miksuję razem z wodą, w której sobie leżakowały. Na koniec dodaję albo wanilię, albo masło orzechowe, i ponownie miksuję. Kolejny krok to już zajadanie się tym przepysznym kremem.