„Szukając Erica” / „Looking for Eric” (2009 ) w reżyserii Kena Loacha

Masz już dość problemów? Nie wiesz jak się uporać ze wszystkimi tymi sprawami, które spadły na twoją głowę? Ten film jest właśnie dla Ciebie! Ta ciepła historia w reżyserii Kena Loacha opowiada o pogrążonym w depresji listonoszu Ericu Bishopie (w tej roli Steve Evets) i sile przyjaźni wiernych mu towarzyszy, zagorzałych kibiców “Czerwonych Diabłów” (Dla niewtajemniczonych mowa o słynnym klubie piłkarskim Manchester United). Jest to też opowieść o aniele stróżu, którym dla Bishopa staje się jego idol “Król Eric” Cantona (w tej roli, jakże inaczej, król we własnej osobie), który pojawia się, by wesprzeć naszego bohatera w rozwiązaniu jego problemów życiowych. Cantona to przeciwieństwo Erica – listonosza: charyzmatyczny, pewny siebie, bez wątpienia człowiek sukcesu o urzekającym francuskim akcencie.
Panowie prowadzą rozmowy o życiu popaląjąc zioło podprowadzone synowi listonosza. W czasie jednej z sesji terapeutycznych, listonosz zauważa „Zapomniałem, że ty też jesteś człowiekiem”. W odpowiedzi słyszy „Nie jestem człowiekiem. Jestem Cantona!”. Dla jednych to arogancja, dla drugich siła charakteru, dla której nie istnieje zdanie: „Nie potrafię…”. Z problemem trzeba się zmierzyć! Trzeba zmierzyć się ze swoim życiem i ze samym sobą! Trzeba znaleźć w sobie dumnego, wyprostowanego Cantonę, który dla przyjaciół listonosza jest także symbolem ich wspólnoty. Śpiewają i wznoszą toasty na jego cześć: „We’ll drink a drink a drink, To Eric the King the King the King, He’s the greatest centre forward, That the world has ever seen… ”

Paco de Lucía „Cositas Buenas”

Paco de Lucía (Francisco Sánchez Gómez) to hiszpański wirtuoz gitary. Wzrastał w domu przepełnionym rytmami flamenco i od wczesnych lat pod okiem ojca i starszego brata poznawał tajniki tego instrumentu. Muzyka Paco często odbiega od encyklopedycznej definicji flamenco, przeplatając się z jazzem oraz dźwiękami rodem z Ameryki Łacińskiej.
W roku 2004 ukazała się płyta „Cositas Buenas”, na której znajdziemy wszystko, co najwyborniejsze w twórczości artysty. Niesamowita, niepowtarzalna, wyjątkowa jest ‚Que Venga El Alba’, która porywa i niesie… tak jak cała płyta.

Gorszycielka Irena Krzywicka

W 2009 ukazało się drugie wydanie książki Agaty Tuszyńskiej „Irena Krzywicka. Długie życie gorszycielki” uzupełnione o listy i wywiady Krzywickiej. Kim była Irena Krzywicka? Feministką, pisarką, tłumaczką, publicystką. Ponad wszystko zaś kobietą wyzwoloną, zawsze o krok do przodu. Jej życie przeplatane było skandalem i sensacją. Krzywicka przyszła na świat w żydowskiej rodzinie w roku 1899 w Jenisiejsku, a zmarła w 1994 w podparyskiej miejscowości Bures s Yvette. Przez matkę została wychowana w duchu tolerancji i otwartości, które były jej bliskie także w dorosłym życiu. Przyjaźniła się z przedwojenną bohemą, choćby Witkacym, który ją często portretował. Pisała powieści i reportaże, w których walczyła z przesądami religijnymi, stereotypami i ignorancją. Pragnęła wyzwolić kobietę z ram obyczajowo – społecznych, którymi była krępowana. W swojej działalności koncentrowała się na szerzeniu wiedzy o seksualności kobiety i edukacji seksualnej. Walczyła o zalegalizowanie aborcji, a tym samym likwidację jej podziemia. Poruszała tematy związane z homoseksualizmem. Łączył ją wieloletni romans (w trakcie trwania jej małżeństwa) i intelektualna przyjaźń z Tadeuszem Boyem – Żeleńskim. Wojna to czas jej osobistej tragedii: zginęli jej mąż, syn, a także Boy. Wyjechała z Polski w latach sześćdziesiątych i nigdy nie powróciła.

Tomasz Stanko Quintet „Dark eyes” (2009)

„Dark eyes” to po prostu piękna muzyka, której niesamowite brzmienia tworzą magiczną atmosferę. To dźwięki, które rozkwitają nocą, prowadząc nas w krainę wyobraźni, na drugą stronę lustra…
Po raz kolejny mistrz trąbki, Tomasz Stańko, wypełnia przestrzeń zmysłowymi nutami i zaprasza do lirycznego świata, delikatnego, ale i drapieżnego, miejscami ostrego.
Na płycie znalazło się dziesięć utworów. Mój ulubiony to „Amsterdam Avenue”, czyli przechadzka po Nowym Jorku. Kwintet tworzą oprócz Tomasza Stańki, dwaj Finowie: Alexi Tuomaril (fortepian) i Olavieg Louhivuori (perkusja), oraz Duńczycy: Jakob Bro (gitara) i Anders Christensen (gitara basowa).
Polecam!