Już 6 lat z Russellkiem na pokładzie!

Kiedy dokładnie 6 lat temu Russell stawał się pełnoprawnym członkiem naszej mikrorodzinki nie mieliśmy bladego pojęcia jak wielkie oznacza to zmiany. A teraz już wiemy i bardzo się z nich cieszymy.  Proszę Państwa, oto Miś!

 

Jo Nesbø: Pragnienie

Jo Nesbø: Pragnienie, tłumaczenie: Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie 2017.

Harry Hole wrócił! Wrócił, bo kto jak nie Hole mógłby wytropić krążącego po Oslo seryjnego mordercę – wampira?

Jo Nesbø podarował czytelnikom kolejny tom z norweskim śledczym. Oto Harry niby taki sam, a jednak inny. Inny, bo z bagażem doświadczeń. Inny, bo szczęśliwy, mąż Rakel i ojciec Olega. Inny, bo niepijący, lecz biegający mieszkaniec Holmenkollen. Inny,bo wykładowca w szkole policyjnej, już nie śledczy.  Harry wciąż ten sam, bo Camele i nieco neurotyczny rock. Ten sam, bo pojawienie się seryjnego mordercy, sprawia, że wszystkie zmysły i mózg Holego zaczynają pracować na najwyższych obrotach: łapie trop. Wreszcie Harry ten sam, bo wciąż odgania prześladujące go demony.  Bo Harry to Harry.

Nesbø opowiada świetnym, uważnym językiem, przenikającym w najmroczniejsze zakamarki duszy i umysłu. „Pragnienie” to majstersztyk stylistyczny, świetnie skonstruowane i przekonujące postacie, barwne, niejednoznaczne, niebanalne i pokręcone. Ukłony należą się tu również kongenialnej tłumaczce, Iwonie Zimnickiej.

No i ta fascynująca intryga! Mroczna, krwista, przerażająca! Jedynymi stałymi są tu zemsta i ambicja, które targają naszymi uczuciami, zniewalają mózg. Działają niczym kotara opuszczona na racjonalność człowieka.

Autor stawia pytania o kodeks etyczny, o to czy potrafimy okiełznać popędy, zapanować nad targającymi nami emocjami. Wraca jak bumerang pytanie o zaufanie i naiwność, o granice, które sobie wyznaczamy. Wreszcie, idzie o nasze człowieczeństwo.

Każda odnoga opowieści jest przemyślana i dopracowana. Każdy ruch, spojrzenie, szept, wszystko ma znaczenie. Jo Nesbø zastawia na nas wiele przynęt, wabi, pociąga za sznurki, by w końcu pokazać, rozwiązać, powiązać logicznym racjonalnym sznurkiem myśli.

Warto było czekać, by spotkać się z ponownie komisarzem Harrym Hole. Jo Nesbø znowu podniósł poprzeczkę, Jo Nesbø wymiata. 🙂

 

 

Terry Pratchett: Mort

Terry Pratchett: Mort, tłumaczenie: Piotr W. Cholewa, Prószyński i S-ka 1996.

Śmierć wymaga urlopu, bo Śmierć się wypalił zawodowo! Toteż kiedy nadarzy się okazja, przyjmuje ucznia, czy raczej, terminatora. Mimo iż adoptowana córa Śmierci początkowo wydaje się niezbyt zachwycona, a i Albert, kucharz i prawa ręka gospodarza, również nie zbyt przychylnym okiem patrzy na tego dziwnego, rozlazłego chłopaka, to stało się.

Oto Mortimer, zwany Mortem, pochodzi z biednej rodziny, dużo myśli, jest ciekawy świata. Wszystko idzie jak po maśle. Mort poznaje tajniki zawodu, przykłada się do nauki. Jest dobrze do czasu, gdy na horyzoncie pojawia się pewna księżniczka. Wiadomo zresztą, że pojawiające się nagle księżniczki oznaczają kłopoty. I kiedy Śmierć w najlepsze korzysta z rozrywek tego świata, tzn. wędkuje, smakuje alkohole, realizuje się jako kucharz, nagle zostaje zmuszony do powrotu.

Terry Pratchett w pełnej krasie: groteska, czarny humor, absurd (któż by nie lubił Śmierci głaszczącego małe kotki!), a nade wszystko, humanizm.

Bernard Minier: Bielszy odcień śmierci

Bernard Minier: Bielszy odcień śmierci, tłumaczenie: Monika Szewc – Osiecka, Dom Wydawniczy Rebis 2012.

Francuskie Pireneje, osada Saint-Martin. Malownicze klimaty? Owszem, są piękne Pireneje, zimne i przerażające, pośród nich ukryty zamknięty zakład psychiatryczny. W owym Ośrodku Psychiatrii Penitencjarnej umieszczono przestępców, można by rzec z górnej półki, w tym wybitnie inteligentnego seryjnego mordercę, Juliana Aloisa Hirtmanna.

Pracę w ośrodku podejmuje młoda absolwentka psychologii Diane Berg. Z jej przyjazdem zbiega się dziwne wydarzenie. W elektrowni wodnej w dolinie dochodzi do zbrodni. Przedziwna to zbrodnia. Otóż, pracownikom, którzy wjechali na ostatnią stację kolejki ukazało się ciało zamordowanego i okaleczonego konia. Konia należącego do jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych Francuzów, Érica Lombarda.

Śledztwo w tej sprawie poprowadzi komisarz z Tuluzy, niejaki Martin Servaze. Servaz, rozwodnik w średnim wieku z dorastającą córką, która zdaje się nie stronić od kłopotów, meloman i wielbiciel klasycznej literatury. Do pomocy komisarzowi zostaje oddelegowana oficer żandarmerii, Irène Ziegler.

Wokół muzyka Gustava Mahlera. Opowieść trzyma w napięciu. Wiatr groźnie wieje, a padający śnieg wróży nadchodzący kataklizm. Tymczasem Servaze intuicyjnie wykrywa fałszywą nutę…

Minier, jak na autora kryminałów przystało, dając czytelnikom opowieść, jednocześnie snuje rozważania nad naturą człowieka, o dobru i złu, sile natury, która pokazuje nam swoje piękno moc, lecz także i grozę.

„Bielszy odcień śmierci” to debiutancka powieść Bernarda Miniera, która została uznana w 2011 za najlepszy francuski kryminał, a sam Minier, niczym Franz Kafka po latach administracyjnej pracy w Urzędzie Celnym, zaczął pisać. I dobrze!

***

Na początku tego roku we francuskiej telewizji wyświetlono ekranizację „Bielszego odcienia śmierci”. Oryginalny tytuł to „Glacé”.