Daktylowe kulki

Daktyle mają moc. Kulki daktylowe z orzechami i płatkami owsianymi to już magia sama w sobie. Idealnie sprawdzają się w pierwszej potrzebie, w napadzie głodu, takim „na coś słodkiego”. Smakują też tak po prostu dla przyjemności lub kiedy brak nam sił witalnych. Słowem taka daktylowa kulka może życie uratować lub przynajmniej nieco je umilić:). Do dzieła!

IMG_1967

Składniki:

  • ok. 50 g płatków owsianych (można wymieszać pół na pół z płatkami z kaszy jaglanej lub z takimi, jakie lubimy)
  • ok. 150 g  płatków migdałowych / orzechów laskowych / pistacjowych / sezamu / wiórków kokosowych
  • ok. 250 g świeżych daktyli bez pestek
  • 2 łyżki wegańskiego jogurtu: naturalny/ waniliowy/ kokosowy (opcjonalnie)
  • 2 łyżki masła orzechowego / z kawałkami orzeszków lub kremowe
  • opcjonalnie: wanilia

Daktyle bez pestek zalewam letnią wodą i odstawiam na około godzinę. W młynku do kawy miksuję płatki. Powstałą tak mąkę wsypuję do miski. Kolejno w młynku mielę płatki migdałowe/ sezam/ wiórki kokosowe na mąkę. Jeśli używam orzechów czy to laskowych czy pistacji lub migdałów wówczas do uzyskania z nich mąki potrzebuję miksera. Nie miksuję wszystkich orzechów, lecz mniej więcej połowę. Resztę siekam. Mąkę orzechową plus rozdrobnione orzechy dosypuję do płatków owsianych. Mieszam mąkę owsianą z orzechową i odsypuję 1/3. Do reszty dodaję masło orzechowe, jogurt i ziarenka wanilii (według uznania). Na koniec dokładam odsączone i zmiksowane daktyle. Łączę wszystkie składniki. Powinna powstać gęsta masa, z której lepię daktylowe kulki i obtaczam w odsypanej wcześniej mące owsiano – orzechowej. Tak przygotowane słodkości wkładam do lodówki na całą noc. Innymi słowy na  około 6 do 7 godzin. Potem nie zostaje już nic innego jak się nimi zajadać.

Przepyszne gofry

Jakaż to przyjemność od czasu do czasu zgrzeszyć słodkim śniadaniem?! A kiedy tym słodkim śniadaniem będą przepyszne, chrupiące gofry, no to dopiero przyjemność!

IMG_1841

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 i 1/2 szklanki mleka migdałowego
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1/4 szklanki syropu ryżowego lub klonowego, lub cukier trzcinowy
  • opcjonalnie wanilia (u mnie ok 1/4 łyżeczki ziarenek wanilii)
  • olej kokosowy do posmarowania gofrownicy

Odpalam przesmarowaną olejem kokosowym gofrownicę, Podczas gdy ta się rozgrzewa, ja umieszczam w jednej misce mleko z octem, lekko mieszam i odstawiam. Do drugiego naczynia przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, dorzucam szczyptę soli i ziarenka wanilii, a jeśli używam cukru trzcinowego to i ten tu ląduje. Do miski z mlekiem i octem wlewam olej i jeśli używam płynnego słodziwa to także syrop ryżowy lub klonowy zasila mleko z octem i olejem. Wszystko mieszam. Wreszcie do suchych składników dodaję mokre. Łączę.  Gotowe ciasto nalewam porcjami na maszynę, którą za każdym razem przesmarowuję olejem kokosowym. Każda słodka przyjemność pieczę się około 3-4 minut.

Gofry można jeść na sto albo sto jeden sposobów – jestem pewna, że każde z nas ma swój ulubiony.