Zupa z dyni butelkowej

Sezon dyniowy w pełni, toteż dziś zapraszam na pyszną zupę – krem z dyni butelkowej.

  • 1 dynia butelkowa
  • 1 marchewka
  • 1/2 korzenia pasternaku
  • 1 cebula czerwona
  • kawałek białej części pora
  • sól himalajska
  • 1 łyżeczka curry
  • odrobina kurkumy
  • pieprz
  • ok. pół łyżeczki papryki
  • bulion warzywny
  • odrobina oliwy z oliwek

IMG_6082

Do garnka o grubym dnie wlewam oliwę. Kiedy tłuszcz jest rozgrzany podduszam na nim pokrojoną w piórka cebulę i posiekany por. Następnie dodaję starte na tarce (na grubych oczkach) marchewkę, pietruszkę/pasternak, pokrojoną w kostkę dynię. Wszystko razem  przez moment duszę. Wreszcie wlewam bulion. Tyle, by tylko trochę wystawał ponad warzywa. Gotuję około 30 minut.  Doprawiam i miksuję. Smacznego!

ps. Na zdjęciach to oczywiście nie dynia butelkowa ;). Butelkowa wygląda tak:

butelkowa

 

 

 

 

 

 

Vladimir Nabokov: Nikołaj Gogol

NikolajGogolVladimir Nabokov: „Nikołaj Gogol”, przełozył i posłowiem opatrzył Leszek Engelking, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2012.

„Kiedy przyjrzeć się Gogolowi z Nabokovowskiego tekstu, widać niesamowite podobieństwa. Tak, oczywiście –  jest to Gogol Nabokova, właściwie wykreowana przez Nabokova postać, choć mająca swój realny pierwowzór w historii literatury rosyjskiej”. (Leszek Engelking: Posłowie, s.189)

Vladimir Nabokov ogłosił urbi at orbi, że największym pisarzem jakiego kiedykolwiek Rosja zrodziła był Nikołaj Gogol. Portret pisarza namalował autor „Lolity” z sympatią dla tego, jak nie omieszkał zauważyć, dziwaka, który nie potrafił wyzwolić się spod czujnego oka matki, swoich lęków, w szczególności od strachu przed diabłem, mani prześladowczych i fascynacji.

Z Nabokovowskim Gogolem spotykamy się w momencie jego śmierci, a rozstajemy wraz z narodzinami. Autor mierzy się tu nie tylko z sylwetką i dziełami pisarza, ale i przybliża czasy, w których ten żył i tworzył, jemu ówczesnych, kulturę, obyczaje, prawo.

Jest ten tekst również, a może przede wszystkim, rozważaniem o literaturze. Literaturze, która, jak twierdzi Nabokov, nie ma odzwierciedlać tego, co jest, lecz stwarzać nowe światy. I tak kiedy Gogol pisał o Petersburgu, to wznosił całkiem nowe miasto z jego nierzeczywistością. O geniuszu autora i genialności jego dzieła świadczy, podkreśla Nabokov, jego język i styl. Pisarz ma wydobywać potencjał twórczy z języka, ma nim malować obrazy, dźwięki emocje, za jego pomocą ma igrać z czytelnikiem. Innymi słowy, Nabokov oznajmia – a czyni to bardzo przekonująco – co uważa za literaturę, a co jest jej przeciwieństwem. Odczytuje na nowo:  „Martwe dusze”, „Rewizora”, „Szynela” i  wyjaśnia, że za powierzchowną fabułą kryje się ta właściwa. Aby do niej dotrzeć trzeba wysilić wyobraźnię, pozwolić sobie pójść o krok dalej. Widzieć szerzej i głębiej.

Jednak esej o Gogolu to więcej niż nowe spojrzenie na tego wielkiego Rosjanina (Ukrainca). Książka ta zachęca do sięgnięcia do wykładów samego Nabokova, w których ten omawił wybranych przez siebie twórców.

 

 

 

 

 

 

Jo Nesbø: Czerwone gardło

czerwonegardloJo Nesbø: „Czerwone gardło”, tłumaczenie: Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2010.

Trzeci tom z Harrym Hole w roli głównej. Tym razem trafia on w krąg nazistów tak współeczesnych, jak i tych z okresu II wojny światowej. Jo Nesbø mierzy się z przeszłością związaną z narodowym – socjalizmem Norwegów. Mamy więc nazizm, ucieczkę króla, wreszcie podziemie i rozliczenia w powojennym państwie. Perspektywę wydarzeń widzimy oczami Harry’ego i ściganego przezeń mordercy. Znajdujemy się w wirze wydarzeń ostatnich dni frontu wschodniego i tych współczesnych w Oslo.

A wszystko zaczyna się od obstawiania trasy przejazdu amerykańskiego prezydenta i „błędu” Harry’ego. Jakimś dziwnym trafem Hole ponownie zostaje bohaterem i awansuje, a jednocześnie zostaje umieszczony na najnudniejszym stanowisku pracy ever! Rozważa nawet wyjście z sytuacji: zapicie się na śmierć.

Pewnego dnia wpada w jego ręce raport z informacją o użyciu nietypowej broni; jak się okazuje najbardziej śmiercionośnej broni na ziemi norweskiej. tym samym czasie ginie jego policyjna partnerka i przyjaciółka. Harry załamuje się. Na szczęście poznaje Rakel i jej synka Olega. Udaje mu się odstawić alkohol. Zdobywa serce Rakel, bo mimo, iż jest szorstkim w obyciu alkoholikiem, ujmuje ją wrażliwością i swoim ironicznym poczuciem humoru.

Fabuła rozgrywa się głównie w Oslo, które fascynuje  tak swoją różnorodnością, wielokulturowością, jak i przytłaczającym realizmem. Autor oprowadza po swoim mieście, opowiadając o Twierdzy Akershus, Parku Zimowym czy Fiordzie Oslo. Są fragmenty z Biblii, ciekawostki z zakresu analizy psychologii kryminalnej i kryminalistyki, a także fragmenty piosenek Prince’a i Shanii Twain.

Wszystko to prowadzi – jak zwykle u Nesbø – do zaskakującego finału. 

Poniżej Jo Nesbø opowiada o książce i znaczeniu, jakie miało dla niego zderzenie się z trudną historią Norwegii.

Pizza pierożek

Dziś przepyszne  calzone,  czyli drożdżowy pierożek z farszem.

Składniki na ciasto:

  • 500 g mąki pszennej
  • łyżeczka soli
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • około 3/4 szklanki letniej wody
  • łyżeczka drożdży instant
  • odrobina cukru (u mnie ryżowy)

Składniki sosu pomidorowego:

  • puszka pomidorów bez skórki
  • bazylia
  • oregano
  • sól i pieprz
  • słodka papryka

Dodatki w ilościach według uznania:

  • czerwona cebula
  • pieczarki
  • oliwki
  • grillowane tofu
  • kukurydza

IMG_7225

Mąkę przesiewam do miski, po czym wlewam oliwę, dodaję sól, cukier i drożdże. Wszystko delikatnie mieszam. Teraz trochę wody i przez około 15 minut wyrabiam ciasto. Następnie dzielę je na cztery części, a dokładniej: na cztery kulki. Przykrywam ściereczką i odstawiam na 30 minut do wyrośnięcia. Czekając na ciasto, przygotowuję pieczarki, krojąc je w cienkie plasterki, cebulę siekam w piórka i razem podsmażam. Robię sos pomidorowy, tj. w kubku  mieszam zmiksowane pomidory z posiekanym oregano i bazylią, doprawiając solą, pieprzem i papryką. Po trzydziestu minutach wracam do ciasta. Rozwałkowuję kulki na cienkie placki i na ich połowie rozsmarowuję sos pomidorowy,  układam cebulkę, pieczarki, tofu, kukurydzę i oliwki. Suchą częścią nakrywam ten pizzowy farsz i zalepiam jak pieroga. Przekładam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładam do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na 15 do 20 minut. Trzeba uważać, by góra ciasta się nie przypaliła. Ja na swojej blaszce układam dwa duże pierogi. Smacznego!

IMG_6988

Pasta z awokado

Awokado to idealny owoc do kanapek. Może stanowić również bazę sosu do sałatek i sprawdza się też jako ich składnik. Guacamole to chyba najbardziej znana potrawa, gdzie awokado gra pierwsze skrzypce.

Dziś zapraszam na klasyczną pastę do chleba właśnie z tym wspaniałym owocem.

Składniki:

  • awokado
  • pół czerwonej cebuli
  • kilka listków bazylii
  • mały pęczek koperku
  • połówka cytryny
  • sól himalajska,
  • pieprz
  • odrobina chili

IMG_6055

Awokado przekrawam na pół i wyjmuję pestkę. Wybieram łyżeczką miąższ  i rozgniatam go widelcem, dodając pokrojoną w kostkę cebulkę i posiekaną bazylię z koperkiem. Doprawiam pieprzem, solą i chili oraz sokiem z cytryny. Wszystko razem mieszam i gotowe. Kolejny etap to zajadać ze smakiem.

IMG_6052