Jo Nesbø „Wybawiciel”

jo_nesbo_wybawicielJo Nesbø: „Wybawiciel”, tłumaczenie: Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2010.

Kolejne spotkanie z Harrym Hole pochłonęło całą moją uwagę. Jest to ten rodzaj książki: czytaj bez wytchnienia aż skończysz, a potem odczuwaj żal, że to już koniec, że już cię nie ma w jej świecie. Dzieje się tak, bo fabuła jest przemyślana, mamy niesamowite zwroty akcji, a niepozorne wydarzenia nabierają coraz większego znaczenia. Każdy szczegół jest ważny.

Hole po raz kolejny stara się zrozumieć swoją egzystencję. Zostawiła go ukochana, walczy z nałogiem, a na domiar złego jego przyjaciel i tarcza ochronna w jednej osobie, czyli szef odchodzi z wydziału i opuszcza Oslo. Pada śnieg, bo zima nie zapomniała o Norwegach. Wszyscy żyją przygotowaniami do gwiazdki. Nawet przestępcy a przynajmniej mordercy poczuli „magię świąt”. Aż tu w trakcie koncertu ulicznego, podczas którego odbywa się coroczna kwesta żołnierzy Armii Zbawienia, zostaje zastrzelony jeden z jej członków. Nikt nie widział sprawcy. Potem okazuje się, że morderca pomylił się, a jego celem był uderzająco podobny brat ofiary. Hole wkracza do akcji i zaczyna tropić przestępcę, by wkrótce odkryć chorwacki ślad . O tym kim jest zabójca dowiadujemy się praktycznie od razu. Pytanie jednak brzmi: kto i dlaczego zlecił morderstwo?

Nesbø tak jak przystało na szanowanego skandynawskiego autora kryminałów i tym razem wplata w narrację dręczące Norwegię problemy społeczne. Pisze, wkładając słowa w usta jednej z postaci, jak to możliwe, że w jednym z najbogatszych państw ludzie żebrzą i nie mają dachu nad głową, popadają w nałogi i kwitnie handel narkotykami. Obnaża działalność Armii Zbawienia, funkcjonującej praktycznie poza kontrolą państwa. Lista obejmuje m. in. malwersacje finansowe i przestępstwa seksualne. Instytucja ta rozwiązuje bowiem swoje „wewnętrzne sprawy” wg własnego modus operandi.

Pasta pomidorowa i bułki prosto z pieca

photo 1Pyszne pachnące bułki z kremową pastą pomidorową. Czego chcieć więcej?

Składniki na bułki (ok. 15 sztuk):

  • 500 g mąki (u mnie żytnia)
  • pół szklanki otrębów (żytnie, ale mogą być orkiszowe, pszenne etc.)
  • pół szklanki ziaren słonecznika
  • czubata łyżeczka soli

photo 2

  • czubata łyżeczka cukru
  • 7 g drożdży instant (1 paczuszka)
  • 1 szklanka letniej wody
  • 3 czubate łyżki oliwy z oliwek

Do letniej wody dodajemy cukier i wsypujemy drożdże. Miskę zapełniamy mąką z solą, otrębami i ziarnami słonecznika. Wlewamy wodę z zaczynem drożdżowym i zagniatamy ciasto. Jeśli widzimy, że ciasto się nie zagniata dodajemy więcej wody. Na koniec wlewamy oliwę, przegniatamy i zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 30 minut. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, odrywamy kawałki i formujemy bułki, w tym samym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Układamy nasze bułki na papierze do pieczenia wkładamy do pieca na 20 do 30 minut.

photo 1Bułki wyśmienicie smakują z pastą pomidorową.

Pasta pomidorowa:

  • pół szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 3/4 szklanki suszonych pomidorów z oliwy + ok. 4 łyżek tejże oliwy
  • opcjonalnie marynowany ząbek czosnku
  • sól i pieprz

Kaszę gotujemy. Czekamy aż wystygnie dodajemy pomidory, oliwę, czosnek, sól i pieprz i wszystko miksujemy na jednolity krem.

Smarujemy nasze bułki pastą. Do tego mała sałatka i się zajadamy.

Wierzcie lub nie. O „The Better Angels” Stevena Pinkera

thebetterangels„Wierzcie lub nie – a wiem, że większość nie da wiary – na przestrzeni dziejów przemoc zmalała tak, że dziś prawdopodobnie przyszło nam żyć w najbezpieczniejszym okresie w historii naszego gatunku”.[i]

W tak optymistycznym tonie Steven Pinker[ii], profesor psychologii na Uniwersytecie Harvarda, jeden ze stu najbardziej opiniotwórczych ludzi świata według magazynu ”Time”[iii] rozpoczyna swoje “The Better Angels of Our Nature. A History of Violence and Humanity”[iv].

Pinker jest świadomy jak kontrowersyjnie brzmi teza, którą prezentuje światu na co dzień bombardowanemu wiadomościami o wojnach, morderstwach, terroryzmie etc. Toteż, by przekonać do niej audytorium autor na ośmiuset stronach opiera się na wynikach badań z różnych dziedzin nauk ścisłych i humanistycznych, począwszy od filozofii, archeologii (w tym jej gałęzi zajmującej się kryminalistyką), historii, socjologii, po genetykę, kognitywistykę, neurobiologię.

Śledzimy liczby, tabele, wykresy, grafy i analizy. Wnioski wypływające z wielu, niezależnych źródeł, wykorzystujących różne metody poznawcze i stosujących odmienne narzędzia analityczne, wskazują dość jednoznacznie, że na przestrzeni dziejów ludzkość trwa w trendzie odchodzenia od przemocy: w rodzinie, w relacjach międzysąsiedzkich, międzyplemiennych, w całych społeczeństwach, państwach, wreszcie w relacjach międzynarodowych.

Peter Singer w swojej recenzji książki Pinkera, zauważa, że ten poza analizą wspomnianego wyżej fenomenu, stawia zasadnicze pytania o naturę człowieka: “Czy ludzie z natury są dobrzy czy źli? Czy przez minione stulecia byliśmy świadkami moralnego postępu czy upadku? Czy mamy podstawy by być optymistami w stosunku do przyszłości?”[v].

Tych pytań jest znacznie więcej, m. in.: Czy przemoc towarzyszyła człowiekowi od zawsze? Thomas Hobbes czy Jean Jacques Rousseau – kto miał rację na temat stanu natury i państwa? Kiedy i czy zaczął się proces odrzucania przemocy? Czy demokracja sprzyja spadkowi przemocy? Jakie są związki między genetyką i neurobiologią a przemocą? Jaka jest psychologia przemocy lub jej braku? Jaka jest relacja między inteligencją i wiedzą a tendencją do używania bądź odrzucania przemocy?

***

Jak to się stało, że lingwista i psycholog zajął się tematem przemocy? Z takim pytaniem Pinker, jak sam przyznaje, spotyka się nader często. Odpowiada, że przemoc jest zjawiskiem, które od zawsze interesuje badaczy ludzkiej natury. Inspiracją była dla niego między innymi książka: “Homicide” Martina Daly’ego i Margo Wilson, której autorzy twierdzą, że kwestia morderstw (choć rzecz jasna bardzo istotna) pochłania nieproporcjonalnie wielkie zasoby w stosunku do innych poważnych problemów społecznych o podobnych lub większych konsekwencjach. Historia książki zaczyna się jednak w chwili, gdy Pinker umieścił wpis na forum internetowym Edge (www.edge.org) w odpowiedzi na pytanie: “Z jakiego powodu jesteś optymistą?”, w którym przedstawił swoje spostrzeżenia dotyczące obniżania się przemocy na przestrzeni dziejów. Tekst wywołał lawinę korespondencji od naukowców, którzy przedstawiali dowody na potwierdzenie tezy w swoich własnych dziedzinach od historii, kryminologii po stosunki międzynarodowe. To właśnie ich dane przekonały Pinkera, że warto zagłębić się w tę problematykę i w rezultacie przyniosły dzieło:“The Better Angels of Our Nature”, którego tytuł zaczerpnął autor z fragmentu przemówienia inauguracyjnego Abrahama Lincolna wygłoszonego 4 marca 1861 roku[vi]. W przemówieniu prezydent wzywał lepszą część naszej ludzkiej natury – owe better angels – by zwyciężyła i nakłoniła jemu współczesnych do współpracy i pokoju.

***

Kryzys krymski paradoksalnie potwierdza tezy Pinkera, który w swojej książce wykazuje, że przyczyną konfliktów są często nacjonalizmy i narcystyczni liderzy. Jeszcze w 2012 roku Pinker napisał: “Być może starzejący się Putin będzie poszukiwał historycznej nieśmiertelności i odtworzenia rosyjskiej wielkości poprzez połknięcia jednej lub dwu republik postsowieckich”[vii].

Przywódcy Zachodu nie reagują pochopnie na liczne prowokacje, nadal prowadząc dialog, świadomi, że wojna zawsze oznacza ostateczne przekreślenie wszelkich szans dla wszystkich stron. Nie jest to jednak blamaż monachijski; nie ma w tym ziarna ignorancji, wręcz przeciwnie, pełna dojrzałość, świadomość i odpowiedzialność za decyzje.

 

 


[i]Steven Pinker: “The Better Angels of Our Nature. A History of Violence and Humanity”, Penguin Books, 2011, s. XIX. “Believe it or not—and I know that most people do not—violence has declined over long stretches of time, and today we may be living in the most peaceable era in our species’ existence”.
[ii] Więcej informacji na temat Stevena Pinkera na jego stronie internetowej: http://stevenpinker.com; kanał twitterowy: @sapinker.

[iii] The 2004 Time 100, The most influential people in the world today”. Źródło: http://content.time.com/time/specials/packages/article/0,28804,1970858_1970909_1971671,00.html, 2014-04-20 12:00. Pinker regularnie pojawia się na listach intelektualistów, których idee wywierają największy wpływ na opinię publiczną. Prospect Magazine “World Thinkers 2013”, Źródło: http://www.prospectmagazine.co.uk/magazine/world-thinkers-2013/#.U1TuCfmSws9, 2014-04-20 12:00.

[iv] Steven Pinker jest autorem licznych ważnych książek z psychologii i kognitywistyki, takich jak: “The Language Instinct” (1994), “How the Mind Works” (1997), “Words and Rules” (2000), “The Blank Slate” (2002). We wrześniu 2014 czeka nas premiera najnowszej książki: “The Sense of Style: The Thinking Person’s Guide to Writing in the 21st Century”.
[v] Peter Singer: “Is Violence History?”, The New York Times, 2011-10-06, Źródło: http://www.nytimes.com/2011/10/09/books/review/the-better-angels-of-our-nature-by-steven-pinker-book-review.html?_r=0, 2014-04-20 12:00.
[vi] Bartleby.com: Abraham Lincoln: First Inaugural Address, Monday, March 4, 1861: “I am loath to close. We are not enemies, but friends. We must not be enemies. Though passion may have strained it must not break our bonds of affection. The mystic chords of memory, stretching from every battlefield and patriot grave to every living heart and hearthstone all over this broad land, will yet swell the chorus of the Union, when again touched, as surely they will be, by the better angels of our nature”. Źródło: http://www.bartleby.com/124/pres31.html, 2014-04-20 12:00.

[vii] S. Kuper: “The surprising power of peace”, Simon Kuper przytacza słowa Pinkera z 2012: “Perhaps an ageing Putin will seek historical immortality and restore Russian greatness by swallowing a former Soviet republic or two”. Źródło: http://www.ft.com/cms/s/2/b5df33b8-b539-11e3-af92-00144feabdc0.html#axzz2xduvDC28, 2014-04-20 12:00.

 

Pizza time!

Pizza time, bring it on, baby! Nie ma to jak pachnąca domowa pizza. Zapach taki, że kiszki marsza grają.

photo 1Ciasto koniecznie na pulchnym spodzie, innymi słowy: hiper grubaśnym.

Składniki:

  • 500 g mąki
  • szklanka wody
  • 7 g drożdży instant
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 3 łyżki oliwy
  • garść ziół prowansalskich (opcjonalnie)

photo 3Na wierzch:

  • pomidory z puszki
  • koncentrat pomidorowy
  • cebula
  • pieczarki
  • ananasy
  • kukurydza
  • czerwona fasola
  • zielone i czarne oliwki
  • sól i pieprz
  • bazylia, oregano
  • słodka papryka
  • cukier

photo 4W letniej wodzie rozpuszczamy cukier i dodajemy drożdże.  Do miski wsypujemy mąkę, sól i zioła prowansalskie. Wlewamy rozczyn drożdżowy i wyrabiamy ciasto. Na koniec dodajemy oliwę i jeszcze raz wszystko zagniatamy.  Zostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut. W tym czasie przygotowujemy sos pomidorowy: miksujemy pomidory z dwiema łyżkami koncentratu pomidorowego, czubatą łyżeczką cukru, solą, pieprzem, papryką, suszoną bazylią i oregano. Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na złoto. Myjemy pieczarki i kroimy w paski. Przygotowujemy oliwki, kukurydzę i czerwoną fasolę, odlewając z zalewy. Kroimy anananasa na małe kawałki. Układamy ciasto na papierze do pieczenia i równocześnie zaczynamy rozgrzewać piekarnik do 200 stopni. Smarujemy spód sosem, następnie kolejno układamy cebulkę, pieczarki, kukurydzę, fasolkę, ananasa i oliwki. Wkładamy pizzę na 25 do 30 minut. Czekamy, a potem wcinamy!

photo 1