Banan, kiwi, amarantus

Szybka przekąska bogata między innymi w witaminę C i potas, smaczna i zdrowa.

  • DSC041552 banany
  • 2 kiwi
  • szklanka mleka migdałowego
  • łyżka siemienia lnianego
  • 2 łyżki poppingu z amarantusa
  • opcjonalnie łyżka agawy

Miksujemy banany, kiwi, mleko, siemię lniane, syrop z agawy (jeśli lubimy mocno słodkie koktajle). Rozlewamy i dodajemy amarantusa. Smacznego!

 

Piąta Władza The Fifth Estate

the-fifth-estate-review-9W końcu obejrzałam  „The Fifth Estate” i choć wiele (większość) recenzji mówi: nuda i nieudane kasowe przedsięwzięcie, to ja się na filmie nie zawiodłam, a wręcz przeciwnie z zainteresowaniem obejrzałam wyreżyserowaną przez Billa Condona opowieść o powstaniu witryny WikiLeaks, jej twórcy Julianie Assange’u (którego zagrał znany szerokiej publiczności z roli Sherlocka Benedict Cumberbatch) i jego współpracowniku, ówczesnym przyjacielu, Danielu Domscheit – Bergu (w tej roli  Daniel Brühl, znany z filmu „Good Bye, Lenin!”). Skrypt do „The Fifth Estate” napisał Josh Singer (autor między innymi serialu „West Wing”) oparłszy go o książkę Berga, którą Assange uznał za niewiarygodną i kłamliwą. O samym scenariuszu  wypowiadał się równie krytycznie. Uważał, że nie ukazuje on prawdziwej historii powstania WikiLeaks, jak i dylematów związanych z publikacjami dostarczonych witrynie przez anonimowe źródła materiałów, a ponadto przedstawia jego samego w niekorzystnym świetle. Odmówił też spotkania z odtwórcą głównej roli, nie chcąc być z nim identyfikowanym.

assange-fifth-estate-wikileaks-condemn.siKim jest Julian Assange? Condon przedstawia bohatera jako wybitnego aktywistę i hakera, ale też pozbawionego skrupułów  manipulatora; co na marginesie jest spójne z przekonaniem  Christophera Hitchensa:   „The WikiLeaks founder is an unscrupulous megalomaniac with a political agenda”.

(Źródło: Slate Magazine)

Kluczowe w narracji filmu jest pytanie, czy i jak ujawniać zdobyte informacje oraz czy informacja przynależy jednostkom jako prawo człowieka, i czy jako obywatele możemy godzić się na zatajanie jej przed nami w imię tak zwanego wyższego dobra? I oczywiście, choć trudno dziś nie wiedzieć kim jest Assange i czym jest WikiLeaks, warto zobaczyć jak pewien zapaleniec postanowił zmienić świat.

Ciekawa rozmowa Assange’a, Slavoja Žižka i Davida Horowitza http://www.youtube.com/watch?v=PM0I5k50XsY

02/07/2011 – Frontline Club Exclusive: Julian Assange in conversation with Slavoj Žižek moderated by Democracy Now!’s Amy Goodman:

http://youtu.be/j1Xm08uTSDQ

 

Wegańskie muffiny: marcepanowo – borówkowe i bananowo – jeżynowe

photo 2 - Version 2Weekendowe słodkości: babeczki, muffiny. Do tego troche kremu i już z muffinek mamy cupcake. Kto tych pyszności robionych na milion sposobów, w milionie permutacji i konfiguracji nie lubi? Plus pachnąca żołędziowo – figowa kawa i czegóż więcej nam trzeba do szczęścia w sobotni czy niedzielny poranek?

photo - Version 2Muffiny marcepanowo – borówkowe

składniki suche:

  • 2 szklanki mąki
  • 1/3 szklanki cukru
  • 150 g marcepanu startego na grubych oczkach tarki
  • 1 łyżeczka sody

mokre:

  • 2/3 szklanki mleka migdałowego
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1 łyżka octu
  • 150 g borówek

W jednej misce mieszamy osobno suche składniki, w drugiej mokre. Następnie dodajemy mokre do suchych i energicznie łączymy.  Powstałą masę przekładamy do foremek i pieczemy we wcześniej rozgrzanym do 180 (190 ) stopni piekarniku przez około 25 minut – aż do suchego patyczka

photo 1 - Version 2Muffiny bananowo – jeżynowe

Składniki suche:

  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody

Mokre:

  • 3 dojrzałe banany (im dojrzalsze tym lepiej) rozgniatamy je widelcem tak, by konsystencją przypominały białko
  • ok 2/3 szklanki mleka migdałowego
  • 1/3 szklanki oleju
  • 150 g jeżyn

Tak jak powyżej, osobno mieszamy suche składniki i mokre. Następnie łączymy je mieszając. Masę przekładamy do foremek i pieczemy  babeczki we wcześniej rozgrzanym piekarniku 180 (190) stopni przez ok. 25 minut – aż do suchego patyczka.

 

Pralinki śliwkowo – orzechowe

photo - Version 2Czekoladowej opowieści ciąg dalszy i ponownie składniki w proporcjach według własnego uznania, w zależności od tego, czy wolimy smakołyki bardziej śliwkowe czy orzechowe, czy może smaki mają się równoważyć. Oto one:

  • dwie garście orzechów włoskich
  • garść migdałów
  • trzy do czterech garści suszonych śliwek
  • 8 do 10 daktyli
  • 2 do 3 łyżek kakao (raw)
  • dodatkowo jako polewa lub posypka: kakao (raw) i/lub gorzka, wegańska czekolada

Daktyle minimum na godzinę zalewamy letnią wodą. Do blendera wkładamy orzechy i miksujemy je na dość gładki proszek. Kolejno dodajemy odsączone z wody daktyle, które słodzą nasze pralinki, i suszone śliwki – w moim przypadku dominujący smak, wreszcie wsypujemy kakao. Wszystko razem miksujemy. Z powstałej lepkiej masy formujemy kształtne kulki. Posypujemy je kakao lub obtaczamy w rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekoladzie. Czekoladki wstawiamy na 24h do lodówki, a potem zostaje nam już tylko delektować się ich smakiem.

Wegańska pasta czekoladowa

Czekolada! Pachnąca, aksamitna, rozpływająca się w ustach… Mniam! Czas zatem na krem czekoladowy.

photo - Version 2Potrzeba nam (ja wszystkie składniki biorę na oko):

  • ok. 100 g daktyli bez pestek
  • 3 do 5 łyżek masła orzechowego z orzechów laskowych
  • tabliczki wegańskiej gorzkiej czekolady
  • ok. pół szklanki mleka z orzechów laskowych

Daktyle zalewamy na przynajmniej godzinę letnią wodą. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, podgrzewamy mleko i dodajemy je ostrożnie do rozpuszczonej czekolady jednocześnie szybko mieszając. Do blendera wrzucamy odsączone daktyle, dokładamy masło orzechowe i masę mlecznoczekoladową, po czym wszystko dokładnie miksujemy. Przekładamy do słoika. Wystudzony krem wkładamy do lodówki i po 24 godzinach zajadamy się do upadłego. I od razu mamy lepsze nastawienie do ludzi i świata.

Inspiracja: