Mariusz Szczygieł: “Zrób sobie raj“, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010.

„Zróbmy sobie raj” to opowieść Mariusza Szczygła o Czechach. To obraz ludzi obdarzonych poczuciem humoru, autoironią, nieznających tabu i żyjących szczęśliwie; na dodatek bez Boga(!). Z drugiej strony to obraz narodu, w którym nie wypada przyznawać się do cierpienia i wiary. Innymi słowy są Czesi intrygujący. W szkicach pokazał autor między innymi nietuzinkowych artystów, takich, jak pisarz Egon Bondy, czy rzeźbiarz David Černý. Podzielił się swoimi refleksjami nad duchowością naszych południowych sąsiadów, zatrzymał się przy czeskim śmiechu, wspomniał ich podejście do śmierci. A cała książka niezwykle uwodzi tak językiem, jak i treścią.

 

Janusz Głowacki: “Z głowy”, Świat Książki, Warszwa 2008.

Książka “Z głowy” zawiera historie o ludziach i miejscach dla autora ważnych, tj. o Janie Himilsbachu, Marku Hłasce, Marku Piwowskim, o Warszawie, Hybrydach, barze Przechodnim, SPATIFie, potem o Nowym Jorku. Głowacki opowiada o dwóch światach, w których przyszło mu żyć, o czasach młodości w PRL-u, o wódce, dziewczynach, byciu playbolem, studentem, eseistą, recenzentem teatralnym, scenarzystą, pisarzem. A później Nowy Jork, czyli rzeczywistość emigracyjna, daleka od bajki. O amerykańskim życiu, o walce. Wszystko pokazane z nonszalanckim humorem, ironią, refleksją i dystansem do siebie. Bo to wielki pisarz jest.

Krzysztof Varga: “Trociny”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012.

„Trociny” to opowieść sfrustrowanego, nie rozumiejącego współczesności piędziesięciolatka, pracownika jednej z warszawskich korporacji, komiwojażera, który podczas jednej z podróży służbowych uwięziony zostaje w pociągu, gdzieś w polu między jednym a drugim miastem. Podczas tego przymusowego postoju bohater rozpoczyna swój monolog. Rozlicza się w nim ze społeczeństwem, kulturą, rodzicami, hipokryzją, zaściankowością, pozerstwem itd. Gardzi takimi sobie rodzicami, nieciekawym dzieciństwem, byłą żoną, znajomymi. Z nikogo i niczego nie jest zadowolony z wyjatkiem muzyki klasycznej. Nienawidzi pociągów, brudnych i przestarzałych, w których spędza większość swojego życia. Wzdryga go myśl o fast foodzie w przydrożnych budkach. Wyśmiewa idiotyczne rozrywki telewizyjne, kretyńskie przedstawienia teatralne i górnolotnie nazywane wystawy. Brzydzą go służbowe spotkania w sieciowych kawiarniach przy kawie latte, tak jak ipody, ipady, jogging, i wszelkie przejawy nowoczesności. Jednym słowem nienawidzi wszystkiego i wszystkich. Gardzi też sobą, swoim pochodzeniem i otoczeniem.

 

Krzysztof Varga: “Aleja Niepodległości”, Wydawnictwo Czarne, Warszawa 2010

Aleja Niepodległości” to historia czterdziestolatków Krystiana Apostaty i Jakuba Fidelisa. W tle Warszawa, Mokotów, lata osiemdziesiąte i teraźniejszość, Liceum św. Augustyna. Dwie historie dwóch przyjaciół różnią się i uzupełniają, obejmująć całość doświadczeń ich pokolenia: utracone nadzieje, kryzys tożsamości, złudność kariery, samotność.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mario Vargas Llosa: “Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki”, tłum. Marzena Chrobak, Znak, Kraków 2009.

„Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” to opowieść o miłości narratora – grzecznego chłopca do kobiety kamelona. Kim jest ta femme fatale – destruktorka, która od wczesnego dzieciństwa stara się zaczarować rzeczywistość? Znika i powraca w nieoczekiwanych momentach i miejscach do życia coraz starszego chłopca. Pojawia się tak przypadkiem, od niechcenia. Dręczy i uzależnia tak, aby być dla niego całym światem. Jest szelmą, która zmienia historię swojego życia, imiona, mężów, państwa. Tłem są peruwiańska Lima, Paryż, Londyn. Bohaterów spotykamy w latach piędziesiątych minionego wieku i tak  wędrujemy z nimi przez następne czterdzieści lat.